Powalona sytuacja. Ile miał czasu na hamowanie? Pół sekundy?
#wypadek #samochody #motoryzacja #boogiecontent
Powalona sytuacja. Ile miał czasu na hamowanie? Pół sekundy?
#wypadek #samochody #motoryzacja #boogiecontent
@SuperSzturmowiec
No bez przesady.
Oglądałem filmik za pierwszym razem. Gdy mi tylko mignęło światło samochodu z naprzeciwka, najpierw po prawej stronie tira, potem po lewej, to odruchowo prawą stopą wdusiłem wykładzinę pod biurkiem.
Zasada jest prosta: widoczność >= droga hamowania. Czy to w nocy, czy we mgle, czy jeszcze innych warunkach.
Jeżeli jedziesz sam, to masz światła drogowe + ryzyko, że jeleń się z krzoków wpierdoli 'bo tak' na jezdnię.
Jeżeli są inne pojazdy, to używasz ich świateł i położenia do oszacowania, czy droga jest bezpieczna.
Nie miał nic czasu bo to nagranie jak Elon morduje Amerykanów - człowiek jedzie Teslą na autopilot’cie, piżmo stwierdził że radary czy inne srajradry są bez sensu i drogie więc się ich pozbędziemy bo kamery są najlepsze.
No są, najlepsze by 0.09s przed jebnieciem wyłączyć autopilota żeby w żadnym artykule nie można było napisać że to Tesla zabiła kierowcę.
@Niv z 10 lat temu widzialem taka sytuacje na zywo. Jechalem sobie spokojnie 130 prawym pasem w nocy, przedemna jakies 50 metrow ducato plandeka. Wlasnie zmienialem pas, zeby to ducato wyprzedzic a tu nagle widze jakies iskry, blyski....
Okazalo sie, ze gosciowi zepsul sie samochod i nie wlaczyl swiatel awaryjnych - auto stalo polowa na pasie drogowym a polowa na awaryjnym. Gdyby nie to ducato - to na tym zepsutym dostawczaku skonczylbym ja. Doslownie 50 metrow uratowalo mi zycie. Teraz patrze w kalkulator internetowy - moje zycie to bylo 1,5 sekundy...
Zaloguj się aby komentować