Ponieważ mój spaw, jak wszyscy już zdążyli zauważyć, nie wygląda na wiarygodny, to rozważam alternatywne wzmocnienie połączeń.


Wersja I

Plaskownik wygięty w taki sam kąt jak między dwuteownikami (drugi szkic, (widok z góry, umiesczony niżej) zmasakrowałem xd)


Wersja II

Nakładanie złomu na łączenie i wtapianie go elektrodą robiąc w efekcie gargantuicznego gluta na łączeniu


Która opcja lepsza?


#pracaspawaczamnieprzeistacza #diy

e74672cc-fbe9-43ed-af03-40858ad67562

Komentarze (14)

@dez_ słuchaj, jak przy czystym metalu zjebałem to co będzie z takim co już ma pory żużla wtopione xddd a tak serio to rozważam takie wzmocnienie nawet gdyby moje spawy były tip top, w kwestiach konstrukcji ogródkowych bywam paranoikiem ( ‾ʖ̫‾)

Wsxystkie rozwiązania wyglądają mi źle. Taki płaskownik gówno wytrzyma, jeszcze wiercąc otwory robisz karb od którego mogą propagować pęknięcia. Gluta nie skomentuję, co do rozcinanie to masz rację że to tylko pogorszy sytuację chyba że zdejmiesz po kilka cm z każdej strony żeby dojść do czystego materiału.

A może by wzmocnić po krawędziach? Jakieś kawałki prętu wygiąć na taki sam kąt i dospawać?

@Kronos ten glut to bardzo nieprecyzyjne słownictwo, ale chodziło mi właśnie o wspawanie paru warstw blachy piątki na łączeniu xd

@Barcol skoro tak bardzo się obawiasz to utnij jakiś grubszy płaskownik, 4 otwory na wylot przez płaskownik - teownik - płaskownik i śruba m10 kl.8.8

Wtedy to już nic tego nie zawali XD

@LaMo.zord kolega widzę zwolennik rozwiązań na sposób radziecki

Podpowiem że można też zamówić odkówkę z jakiejś manganowej stali, spawać się tego nie da za bardzo ale jak złapiesz na śruby to przetrwa kolejną wojnę.

@Barcol nie różni się o ile płaskowniki będą pancerne i przykręcone solidnie z obu stron. To z twojego rysunku przypomina bardziej blaszkę. Niech mają szerokość dwuteownika, długość przynajmniej x 2, grubość przynajmniej połowa dwuteownika. Po 3 śruby z każdej strony, najlepiej z nierdzewnej stali.

@Barcol nie rób z nierdzewki tego płaskownika bo będzie się robić ognisko korozji chemicznej.

Zwykły płaskownik z czarnej stali pomalowany podkładem epoksydowym wystarczy.

50x3 wystarczy, a jak masz duże lęki to 50x5 XD

Zaloguj się aby komentować