Polskie państwo to mem, właśnie rozliczam pit i dowiedziałem się, że osoba samotnie wychowująca dziecko może rozliczać się wraz z nim, czyli defacto obniżyć sobie pit o połowę (albo i lepiej, jak spadnie z 2 progu). Przy czym przy opiece naprzemiennej stanowisko sądów jest takie, że przysługuje to obojgu rodzicom. No nic tylko żyć w konkubinacie, udawać, że wychowujemy samotnie i nie płacić podatków.

A jak jesteś małżeństwem gdzie zarabiacie podobnie (albo macie intercyza), to nic ci nie przysługuje. No z takim podejściem to na pewno będzie więcej małżeństw.

#zalesie #gospodarka #podatki #pit #toniejestsmiesznenicanic

Komentarze (10)

@Jadlem-rogale Wiadomo kto głównie z tego korzysta. Samotna matka, a biorąc pod uwagę całą resztę przepisów - ogólnie kobieta, podstawą zdrowej tkanki narodu.

Równość i przyszłościowe myślenie w c⁎⁎j, na każdym kroku.

@Jadlem-rogale To samo było z przedszkolami. Oboje rodziców pracuje? Sorry, nie ma miejsca. "Matka samotnie wychowująca" (czyt. konkubinat)? Oczywiście, że przyjmujemy w pierwszej kolejności.

Ale z tego co czytam to ludzie sa probleme bo leca w c⁎⁎ja, to ze samotne matki powinny miec jakas pomoc to chyba ok? Kretaczy na dolek i solidny wpierdol, polak to koniec koncow zwierze i szanowac bedzie tylko ciezka reke pana.

@ErwinoRommelo Pomoc powinna być dla dzieci - i po prostu uzależniona od kryterium dochodowego, z mechanizmem złotówka za złotówkę. Liczba osób tworzących gospodarstwo domowe, w tym liczba osób niepracujących z obiektywnych powodów pozostających na utrzymaniu, współczynnik różnicujący ze względu na koszty utrzymania w miejscu zamieszkania, całkowite przychody i pyk - zapomoga. Niezależnie od tego oczywiście usługi publiczne takie jak np. żłobki od 6 do 18 dostępne uniwersalnie, a nie w zasadzie dla wybranych, ze śmiesznymi godzinami...


Moim zdaniem nie ma potrzeby specjalnego programu dla samotnych, rudych, czy tych z małymi bicepsami.

@eloyard czyli pani ktora ktos zostawil i zapierdala 2 etaty ma dostac zerowa pomoc a para patusow co robia dzieci jakby to mialo isc na farsz do pierogow juz tak ? Kazdy system mozna zle wykorzystac, zmienisz przepisy to beda krecili tylko inaczej, edukacja albo tresura niema innego wyjscia/

@ErwinoRommelo przykra sprawa w chuj, gówno mnie to obchodzi. Nie mam zamiaru się użalać nad żadnymi ludźmi, którzy jak przychodzi co do czego, okazuje się że byli przez swoją głupotę architektami swoich porażek. Zostawił, bo co, nagle ni z t ego ni z owego boa dusiciel odciął gościowi krew do mózgu i odwrócił jego zachowanie o 180 stopni? Taki chuj. Za każdym jebanym razem oznaki było widać ze stu kilometrów. Oduczyło mnie życie użalania się nad biednymi ofiarami losu wszelkich płci i sytuacji życiowych, gdzie nie było oczywistego wypadku, tylko problem interpersonalny. Za każdym pierdolonym razem wina leżała w jakimś stopniu po obu stronach.


Ale my o podatkach i pomocy państwowej - tak, nie powinno być specjalnego traktowania, tylko dobrze zrobiony system uniwersalny. W przypadku propozycji jak u mnie, pozostaje kwestia pilnowania "wspólnego gospodarstwa", ale to przy obecnych socjalach samo się wysypuje najczęściej.

@Jadlem-rogale

>nic tylko żyć w konkubinacie, udawać, że wychowujemy samotnie i nie płacić podatków.

Słyszałem o tym wiele lat temu, widać gówno się zmieniło. I chyba nie tylko w PL tak jest.

  • Prawo do ulgi: Można rozliczać się jako osoba samotnie wychowująca dziecko (PIT-36, PIT-37), nawet jeśli konkubent mieszka z Tobą. Warunkiem jest brak ojcostwa dziecka po stronie konkubenta i brak jego udziału w wychowaniu.

  • Brak wspólnego rozliczenia: Konkubenci nie mogą rozliczyć się wspólnie (jak małżeństwo), nawet jeśli prowadzą wspólne gospodarstwo domowe.

Zaloguj się aby komentować