Połowa sezonu - więc jakieś podsumowanko nie zaszkodzi. Szczególnie przy trenerskiej karuzeli przełomu roku. Napiszę o czterech drużynach najbardziej na plus i na minus, o reszcie pobieżnie.
Na plus (bez konkretnej kolejności)
-
Aston Villa. Mimo słabego początku i bez mocnych transferów jest na wysokim miejscu, w dobrej formie i z dużą przewagą nad kolejnym. Grają z cojones, są bardzo skuteczni i u siebie skrajnie niewygodni - wygrali i z Arsenalem i z City. No i oczywiście Mateusz Gotówka ma kolejny świetny sezon.
-
Sunderland. Nie trzeba chyba tłumaczyć - nowa druzyna w lidze, a trzyma się bardzo mocno bez jakichś wielkich transferów. Trochę miejsce jej spadło, bo dużo remisuje, ale jakby nie patrzeć utrzymanie ma pewne - walczy o Europę. Po sezonach jak wszyscy co awansowali z hukiem spadali - to jest orzeźwiające uczucie. Świetny sezon Xhaki, Szwajcar z Kosowa ani myśli o emeryturze
-
Brentford. Trochę niespodziewanie wskoczył tutaj robiąc 10 pkt w ostatnich 4 kolejkach, ale pomimo sprzedaży kluczowych zawodników prezetują się naprawdę solidnie - przy czy odwrotnie jak Sunderland - przegrywają więcej, ale dużo wygrywają. Trochę znienacka maja drugiego strzelca ligi, który wcale nie ma już takiej straty do Haalanda. Sporo wpuszczają, ale więcej strzelają
-
Arsenal. Mimo wyraźnego prowadzenia w lidze nie było to idealne wejście w sezon, szczególnie w kwestii ataku. Ale po latach pecha i wątpliwych decyzji sędziowskich w tym roku karma się odwdzięcza. SFG to niekoniecznie, bo to też skill, ale seria z samobójami na ich korzyść już bardziej. Choć kontuzje dokuczają, to mają tak szeroki skład że mimo kryzysu w grudniu mecze choć w męczarniach to wygrywali. Dla nich najważniejsze wreszcie coś wygrać i są na bardzo dobrej drodze. Pomimo tego, ze niektorzy z nowych graczy tak średnio póki co.
Na minus
-
Wilki. Mieli jeszcze tydzień temu dwa punkty. Więcej pisać nie widzę sensu. Ale o ironio moim zdaniem mają szanse skończyć wyżej jak Burnley.
-
West Ham. To co ta drużyna prezentuje to żart, a obecna porażka z Wilkami to pokazuje. Po przyjściu Espirito Santo mieli lekkie odbicie i wygrali dwa mecze, ale to było 2msc temu. Rzucili w tym okienku trochę kasy, więc może uda im się odbić, ale na razie są w spadkowej.
-
Spurs. Kolejny sezon miałkości i to pomimo wydania dużej kasy i zmiany trenera. Kontuzje nie pomagają, ale wciąż.
-
Nottingham Forrest. Rok temu rewelacja, ale debilny właściciel z Grecji postanowił zasabotować ze zmianą trenera i się zesrało, bo wybrali trenera pasującego do zespołu jak Einstein pasowałby do NHL. Podobnie jak WHU - mieli nawet ładne odbicie po zmianie trenera i wygrali 4 z 6 meczów (w tym z Liverpoolem i Spurs), ale i u nich się to wypaliło i są krok nad strefą spadkową i pewnie będą z WHU o to miejsce walczyć.
Pozostałe:
City: Takie meh. Niby super Haaland. Cherki i Doku, ale znów wydali morze kasy, a ani gra ani wynik w krzesło nie wgniata. Ale z nimi zawsze może być tak, że wygrają wszystkie mecz do końca.
Liverpool: Transerfy wyszły bardzo słabo (w odniesieniu do hajsu), ale wciąż wielu mocnych grajków w składzie. Nie sądzę by łysego wywalili, myślę że powalczą o trzecie miejsce
Chelsea: W c⁎⁎j dziwny sezon. Strasznie chaotyczny - miewali piękne mecze, ale też dużo bardzo słabych. Transfery też cieńko, choć Esevao ma wielki potencjał. Ale koniec koncow wydali w ostatnich paru latach jakies 1.5mld a drużyna nie wygląda na zbudowaną.
United: Bardzo podobne jak wpis wyżej, ale bez kogokolwiek co by dawał nadzieję
Newcastle: Mocno słodko-gorzki sezon. Choć nie płaczą za Isakiem, bo Woltemade naprawde nieźle zaczął to każdy chyba oczekiwał więcej
Brighton/Fulham/Everton: Nie chce mi się rozbijać. Druzyny środka, not great. not terrible. Utrzymają się, będą walczyły o te mniejsze europejskie puchary
Crystal Palace: Rok temu zdobyli puchar i wszystko wyglądało dobrze, teraz wygląda gorzej, wyniki słabe a trener odchodzi. Dalej sie utrzymają, ale tyle
Bornemouth: Zaczeli świetnie, ale już nie jest tak dobrze. Wciąż- po tym jak ich wybebeszyli pół roku temu to lepiej jak się spodziewano. Semenyo zaraz odejdzie, zapewne będą próbowali się wzmacniać - kase na to mają.
Leeds: Do listopada wyglądało dość żle, ale w ostatnich 7 meczach bez porażki. Całkiem lubię jak ułożeni są, a Calvert-Lewin pasuje tam jak mama do taty
Burnley: To jest drużyna na Championship. Tyle. Nie mają niczego co by świadczyło że jest inaczej
Najlepsze permanentne transfery (także uwzględniając koszt) - bez konkretnego porządku:
-
Mukiele, Xhaka i Roefs - Sunderland
-
Calvert-Lewin - Leeds, za darmo!
-
Henderson - Brentford, też za darmo
-
Cherki - City
-
Zubimendi - Arsenal
-
Estevao - Chelsea
Najgorsze:
-
Xavi Simons - Spurs
-
Isak, Kerkez - Liverpool (nie, nie zapomniałem o Wirtzu)
-
Gittens, Hato - Chelsea
-
Sesko - United
Od razu też napiszę, czemy na tej liście nie mam Gyokeresa -> choć wg statystyk zawodzi, to jednak widać też, że Arsenal jako całość gra lepiej z nim jak bez niego. Musi koniecznie popracować nad techniką przyjęcia i wykończeniem, bo z takimi jak teraz ma to za długo nie pogra, ale mam osobistą słabość do napastników co ciężko pracują, nawet jak liczby mają średnie - #bojowkagirouda zobowiązuje. Nie jest jednak nawet dla mnie dużo ponad tą listą - plus jako kibic Arsenalu i tego transferu to też podejrzewam że po prostu jestem nieobiektywny
Oczywiście to moje mocno subiektywne odczucia
#pilkanozna #premierleague #arsenal #united #chelsea #liverpool

