Połowa maja, za oknem marcowo więc na dzisiejsze siedzenie w domu został wybrany L'Heure


#conaklaciewariacie #perfumy chwalić sie czym dzisiaj pachną!

3d00c957-d6c1-4bab-a8b9-7224f3f5497a

Komentarze (35)

@Lekofi A daj Pan spokój z tą pogodą. Ja rowerowy człowiek jestem, jeździć mi się chce, a od tej pogody mnie szlak trafia.

Chyba w ramach protestu spryskam się Lao Oud.

@d.m. ja też w zimie sobie wyobrażałem że jak przyjdzie maj to będę popierdalał na rowerku i wyszło jak wyszło. Zostanie tylko czerwiec/lipiec/sierpień/wrzesień w koszulce, a później trzeba już będzie ubierać termę

@Lekofi Al Haramain Mukhallath Maliki, co do pogody to chciałoby się podziałać w ogródku ale na zmianę pada i wieje lodowaty wiatr 😑

fa485d9b-aded-4b8e-a80d-a310831fc64e

Dalszy ciąg testów butikowej linii Chanel, dziś Sycomore. Otwarcie mocno chrzanowe, fajny zawodnik na wielkanocne śniadanie. Dalej przyprawki, wetyweria, całkiem całkiem

@Okrutnik nie masz wrazenia, ze to Encre Noir do kwadratu o poteznych parametrach? (Albo raczej w druga strona patrzac na daty premier)

@Lekofi na wizytę u barbera coś klasycznego - Henry Jacques Et Pourtant - słodka, choć szorstka lawenda na mydlanym piżmie i z odrobiną skóry. Z zapachami HJ mam pewien problem, bo to piżmo z czasem zdradza swoje syntetyczne pochodzenie, podobnie jak w piżmowcach Areej Le Dore - choć te akurat bardziej mnie męczą.

Pomijając piżmo jakość zapachów HJ jest bardzo dobra.

@pedro_migo mam chyba igora i tam pizma (syntetycznego) jest nawalone do przesady - doslawnie czuc overdose pizma, akordu skorzanego i konwali, wszystko to 100% syntetyki. Szczerze to ja nie wiem czemu to takie drogie i przez wielu uwielbiane (chodzi mi o marke). Gdzies tam mozna wyczytac ze cena to glownie skutek utrzymywania lokali, no ale kurwa bez przesady.

@pomidorowazupa do pozostałych składników nie mam uwag, przynajmniej w przypadku Et Pourtant, natomiast to nie jest jakiś top tier i jakość jaką dostaniesz w artisanach, więc ja również nie rozumiem cen, absolutnie ten zapach nie jest tyle wart.

@pedro_migo w Siberian jest faktycznie(obok naturalnego) ale jest jeszcze wiele innych pozycji piżmowych, gdzie akurat nie czuje syntetycznego piżma. Więc to też nie jest tak,że ALD ściemnia, że używa deer musk.

Faktycznie je czuć w Paradise Soil,Walimah,Russian Oud czy Musk Lave.

@Morawagin81 ja nie twierdzę, że Adam ściemnia - bo on sam z resztą otwarcie mówi, że używa także syntetycznych składników - tylko mówię, że z czasem ten syntetyk, którego użył zaczyna się wybijać i mnie gryzie, dotyczy to akurat tych zapachów które wyżej wymieniłem.

Walimah natomiast uważam za jeden z najbardziej naturalnie brzmiących i jakościowo najlepszych zapachów Adama, ale akurat kompozycja Paradise Soil - który ma bardzo zbliżony wydźwięk - bardziej mi się podoba.

@Lekofi ja dzisiaj racze sie moim blendzikiem, tym razem z zielonym indonezyjskim oudem. Sam olejek agarowy przywodzi ciemna zielen, ciekawe jest w nim to ze swoim charakterem przywodzi na mysl sandalowiec mysure - bardzo kremowy - nuty zielone zkremowym charakterem drzewa agarowego to cos co pierwszy raz soptkalem na swojej drodze. Mam jeszcze jeden olejek od tego rzemieslnika i tez beda testy ale raczej tu nie bedzie pasowac bo ma charakter bardzo ziemisto-pizmowo-gazolinowy z odrobina kwiatow. A tak wogole to jak pachnie ten bortek?

@pomidorowazupa widze ze rozwijasz sie jako tworca, na kiedy planujesz założenie Zupa Parfums? 😉


L'Heure to dla mnie rdzeń Tabac Dore ale z wieloma kwiatowymi niuansami. Czuc ten charakterystyczny spiżarkowo stary vibe Bortnikoffa. Czuje nawet taka techniczna nutke jak w Fahrenheicie czy Triadzie, ale to dopiero drugi dzien testow wiec nie wdaje sie w szczegoly. Nie mniej, mało które perfumy wywarły na mnie tak dobre pierwsze wrażenie

@Earl_Grey_Blue o kurde same poszukiwania przez internet to swojego rodzaju przygoda, a co dopiero jak spełnię swoje marzenie i będę łazić z tubylcami po filipińskiej dżungli w poszukiwaniu zainfekowanych starych drzew

@Lekofi L'Heure moim zdaniem jeden z lepszych kompozycji Dimy. Testowałem już jakiś czas temu i bardzo mi się spodobał. Niestety kupno flaszki odpada w moim przypadku Raz, że mnie z jakiegoś powodu uczula (czerwona plama w miejscu aplikacji perfum i L'Heure to jedyne perfumy jakie znam, ktore tak u mnie zadziałały). Plus żona wyjatkowo negatywnie reagowała na ten zapach wiec nie chcialbym jej tortutować

@Lekofi Siema, ja dzisiaj zarzuciłem Moss Cologne od Bortka, w sumie pierwszy raz na globala, bo udało się zdobyć trochę ml teraz mi podpasował nieźle

@Fox zrobię perfidne kopiuj wklej z innego swojego komentarza:


L'Heure to dla mnie rdzeń Tabac Dore ale z wieloma kwiatowymi niuansami. Czuc ten charakterystyczny spiżarkowo stary vibe Bortnikoffa. Czuje nawet taka techniczna nutke jak w Fahrenheicie czy Triadzie, ale to dopiero drugi dzien testow wiec nie wdaje sie w szczegoly. Nie mniej, mało które perfumy wywarły na mnie tak dobre pierwsze wrażenie

Cześć, dzisiaj otula mnie Roja Fetish, dawno go nie zarzucałem, mało to, prawie o nim zapomniałem, na szczęście przypomniał o sobie w postaci swoich atrybutów, jakim są parametry i oczywiście niesztampowy zapach.

@J.26 dzięki za komentarz, dzięki tobie właśnie sobie przypomniałem, że przecież miałem dzisiaj kupić kiełbasę wędzoną

@Lekofi Solidna dawka Serge Lutens Chergui. Tytoń z siankiem na slodko. Lubię wracać do tego klasyczka głównie za eksplozję aromatów na otwarciu.

@Lekofi weekend sponsoruje Tibetan Musk OG oraz najnowsze jego wcielenie czyli Tibetan Oud. Testy porównawcze - pełnia szczęścia

2c6e7032-6a91-44e0-99b1-c42c29a0ba4e

@pedro_migo obydwa fantastyczne Tibetan Oud postrzegam jako rozwinięcie klasyka. Ma bezsprzecznie DNA Tibetan Musk ale jest wzbogacony o wyeksponowaną różę i oud. Brzmi też nieco odważniej, ale jednocześnie nie daje brudnym zwierzem jak z wersji pośredniej.

Zaloguj się aby komentować