

Oczywiscie,ze euro jest w interesie kraju.
Owszem ceny wzrosna,przez chwile bedzie gorzej,ale jest to niezbedne zeby wreszcie uzyskac pelna podmiotowosc w UE.
Polska to 3-4 gospodarka UE czy to sie komus podoba czy nie.
Z waluta euro wchodzi w ramie w ramie z Niemcami i Francja do wspolnego decydowania co sie dzieje w Unii i jak ma dzialac.
@jajkosadzone a od kiedy waluta w jakiej operujemy stanowi o sile naszego głosu? jak dudu pojedzie do Brukseli i zacznie pierdolić te swoje mądrości to tak samo wyśmieją nas jakbyśmy operowali wenezuelskim boliwarem.
Własna waluta to dodatkowy czynnik dla którego jesteśmy konkurencyjnym miejscem do przenoszenia swoich biznesów przez zagraniczne firmy. A ja lubię na ten przykład mieć tego ohydnego niemieckiego lidla pod nosem który daje pracę setkom ludzi w jego okolicy i jest kolejnym punkcie na mapie spedycyjnej polskiego logistyka. Każdy zyskuje.
Wspólna waluta to rozłożenie inflacji i problemów gospodarek-członków na wszystkich i odebranie suwerennym członkom możliwości jej indywidualnej regulacji, a wszędzie gdzie jest "równość" najbardziej po dupie dostaną skrajne krzywej Gaussa. Glapa mimo tego że to taki fajtłapowaty pierdoła mógł sprzedać trochę rezerw złota i tym wpłynąć na wycenę naszych żetonów albo robić sobie zdjęcia z kilogramową sztabką jak kursy pozwoliły na atrakcyjny zakup.
Po ostatnie, EBC gra do bramki zachodnich państw członkowskich i ciężko mu się dziwić - wszak co to za miotła co nie zgarnia do siebie. Po dupie dostaniemy my, stopami na dzień dobry a dłuższej perspektywie regulacjami które będą korzystne dla Uni, ale nie wszystkich członków (akapit wyżej o krzywej dzwonowej).
Po naprawdę już ostatnie - euro ma sens w silnych gospodarkach a kurs EURPLN dobitnie pokazuje że do takiego miana nam daleko i nie zanosi się na jego poprawę.
Zaloguj się aby komentować