Komentarze (5)

@nobodys Jeśli teoria Darwina działa, to znaczy, że zapłodnienie in vitro to przepis na zniszczenie ludzkości poprzez uzależnienie rozmnażania od zewnętrznej aparatury.

Nie wiem czemu "nikt" z tym nie ma problemu.

@ramzes Być może dlatego, że w przypadku współczesnego człowieka bardzo trudno mówić o klasycznej ewolucji.


Dzisiejsza medycyna sprawia, że przeżywalność właściwie na każdym etapie życia jest wielokrotnie większa. Trudno jest zdefiniować nasze środowisko naturalne, ale jest znamiennie inne od sawanny. Dostęp do zdobyczy nauki, diagnostyki, sprawdzonych terapi i leków deklasuje niejako to co dostaliśmy w genach.


Uzależnienie rozmnażania od zewnętrznej aparatury to nie jest już na tym etapie szczególnie istotna zmiana.

Na in vitro nie decydują się ludzie, którzy chcieliby mieć dzieci, ale nie chce im się uprawiać seksu, tylko ludzie zdesperowani, którzy od x lat starają się na różne sposoby i im się nie udaje. In vitro to są pieniądze, czas, badania, zabiegi, ogółem masa wysiłku, a nie telefon do pana naukowca "-ogarnij mi pan dziecko. -spoko, będzie na przyszły wtorek".

Ta zewnętrzna aparatura prawdopodobnie w przyszłości właśnie przyczyni się do wyjścia naszego gatunku na kolejny poziom ewolucji, w której wyeliminujemy wszelkie defekty genetyczne.

@ramzes możesz uratować ludzkość przez uniezależnienie się od zewnętrznej aparatury - zamieszkaj w jaskini i jedz znalezione w lesie jagódki

Zaloguj się aby komentować