@smierdakow Zawsze mnie wkurwia jak politycy najwyższego szczebla jadą w miejsce jakieś katastrofy. Tylko po to żeby poklepać po plecach ludzi którzy walczą aby choć trochę ocalić swój cały dobytek życia. Patrzy taki na rozjebana wioskę i myśli "No szkoda w c⁎⁎j". Po czym wsiadają do limuzyny/helikoptera i odlatuje popijając gorące latte z rumem bo trochę tam pizgało. A zdjęcie na twitterka już obronione i wrzucone z podpisem o trosce, zakłopotaniu i wsparciu.

Zaloguj się aby komentować