Pokonywałem dzisiaj trasę Kock-Radzyń Podlaski.

Na tym odcinku trwa budowa drogi S19 i obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h.


Dlaczego jadąc z maksymalną dopuszczalną prędkością spotkałem się z:

  • wyprzedzaniem mnie na zakazach wyprzedzania i przekraczaniem podwójnej linii ciągłej

  • zmuszaniem jadących z naprzeciwka do zjeżdżania i uciekania na pobocze?


Skąd trąbienie na mnie przez ciągnik siodłowy z naczepą podczas wyprzedzania mnie (na zakazie i podwójnej ciągłej).


Skąd w polakach tyle agresji i braku poszanowania dla życia innych, byle tylko zaoszczędzić 30 sekund drogi?


#polskiedrogi #bezpieczenstwo #motoryzacja #s19

Komentarze (42)

@zakar na codzień jeżdżę do 10km/h więcej niż dopuszczalna prędkość.

Nie jest to normalne, ale mocno ogranicza ilość niebezpiecznych manewrów wśród husarii. Dzisiaj postanowiłem sprawdzić jak bardzo denerwuje rodaków jazda zgodnie z przepisami - bardzo.

Kamerkę mam, ale jak mam wysłać zgłoszenie, później zgłaszać się na komendę, składać zeznania i tłumaczyć to mam lepsze rzeczy do roboty. Gdyby ograniczałoby się to tylko do wysłania maila z nagraniem i opisem to miałbym większą motywację. A jeszcze jakby było 10% cashbacku z mandatu na moje konto to już w ogóle bajka.

@pionter mnie wkurwia niemiłosiernie, ale dopóki jedziesz sprawnie i nie wprowadzając zagrożenia (a są tacy, co i przy 30km/h mają problem z zachowaniem bezpieczeństwa na drodze) to moje wkurwienie nie opuszcza kabiny mojego auta.

Ale wiem, że niestety jestem z takim podejściem w mniejszości, większość się uzewnętrznia

@pionter Każdy kto w skali roku robi minimum te 10 tys km w różnych warunkach na różnych trasach i miastach - ten wie że przepisy przepisami (często znacznie zaniżone ograniczenia prędkości) a najważniejsze jest dostosowanie się do reszty użytkowników ruchu. Zwróciłeś na pewno uwagę jak szykanuje się te jednostki które jeżdżą zdecydowanie szybciej (najczęściej słusznie). Tak samo działa to w drugą stronę - lokalsi wiedzą że budowlańcy zapomnieli o znakach, a tacy przyjezdni jak Ty jadą zdecydowanie wolniej - i tu powstaje konflikt interesów przez Twoje niedostosowanie się do obowiązujących warunków czyt. do pozostałych uczestników ruchu.

A ty @zakar to zachowaj swoje komunistyczne zapędy dla siebie. Już wystarczająco jest debili jarających się nagraniami ze stop cham którzy za brak włączonego kierunkowskazu utopiliby własną matkę. Znajdźcie sobie ludzie lepsze hobby.

@Felonious_Gru Na szczęście z opinią jest jak z dupą - każdy ma swoją. Tym samym twoja ocena mojej opinii tym bardziej mnie nie interesuje.

@pionter

byle tylko zaoszczędzić 30 sekund drogi?

Nie zrozumie tego ten co jeździ od święta lub zwyczajnie robi niewiele km.

Już tłumaczę: Jak na zaplanowanej trasie masz załóżmy 10 sygnalizacji świetlnych to będąc 30 sekund później na pierwszych i trafisz na czerwone, to stanowczo zwiększasz prawdopodobieństwo że będziesz stał na każdych kolejnych bo w mało którym mieście jesteś w stanie wygenerować tzw zieloną falę na głównych ulicach.

Tak samo dlaczego tiry się wyprzedzają - jak gość ma do zrobienia w jedną stronę 1000 km z ograniczeniem 90km/k i czasowym bo tachograf to każda sekunda na trasie się liczy jeżeli komuś zależy żeby szybciej wrócić np do swojej rodziny.

Nie oceniaj jeżeli nie rozumiesz czyjejś sytuacji.

Jak tobie się nie spieszy to zamulaj ale odpiedrol się od innych.

@dolchus Skoro europejskie normy społeczne i zasady współżycia na drodze tak bardzo Cię ograniczają, to może rozważ przeprowadzkę do Somalii albo Sudanu Południowego? Tam nie będziesz musiał się przejmować 'zaniżonymi ograniczeniami' ani 'zamulaczami' jadącymi przepisowo. Tam panuje pełna wolność – wygrywa silniejszy i bardziej agresywny. To chyba środowisko idealnie skrojone pod Twoją logikę drogową.

@dolchus 

jak gość ma do zrobienia w jedną stronę 1000 km z ograniczeniem 90km/k i

Ograniczenie dla ciężarówek to 80km/h.


A gdyby nie tachografy to byś po 17h dziennie zapierdalał xD

Czekam tylko jak cyfrowe tachografy zaczną spisywać koordynaty GPS i porównywać prędkość rzeczywistą z ograniczeniem na danej drodze

@pionter Nie. Najchętniej to wyprowadziłbym się na Isle of Man - poczytaj sobie jakie tam jest prawo na drogach.

I nie zmieniaj tematu bo nie mówimy o mnie tylko o twoim marudzeniu na innych.

Jesteś typowym przykładem że niezależnie od rodzaju przepisu prawo jest niepodważalne i nawet jakby w ustawie było zapisane żeby na śniadanie jeść gówno to jadłbyś gówno bo tak prawo nakazuje.

@dolchus

Widzę, że kończą się argumenty, a zaczynają „gówniane” porównania. To, że odróżniam zasady współżycia społecznego od absurdów, to kwestia kultury, a nie ślepego posłuszeństwa.

Co do Isle of Man, to poczytałem i chyba Ty powinieneś to zrobić dokładniej:

  1. Brak ograniczeń prędkości obowiązuje tam tylko poza terenem zabudowanym na wybranych drogach. W miastach masz restrykcyjne 30 i 50 km/h.

  2. Spróbuj tam wyprzedzać na podwójnej ciągłej albo zmuszać kogoś do ucieczki na pobocze (tak jak ci Twoi idole na S19) – tamtejsze sądy są znane z bezwzględnego wsadzania do więzienia za „dangerous driving”. Tam brak limitu opiera się na wzajemnym szacunku i umiejętnościach, a nie na agresji i spychaniu słabszych. Twoi koledzy z S19 straciliby tam prawko w 15 minut.

Więc tak, chętnie zjem śniadanie bez łamania przepisów, podczas gdy Ty najwyraźniej marzysz o świecie, gdzie każdy może Ci napluć w twarz na drodze, bo „mu się spieszy do rodziny”.

EOT z mojej strony, bo poziom rynsztoka mnie nie bawi.

@pionter Misiu kolorowy argumentów mam pod dostatkiem i twoja narracja tego nie zmieni.

W każdej dziedzinie życia i prawa znajdzie się absurd, pytanie tylko czy jesteś na tyle otwarty na inne perspektywy aby je dostrzec. Dla mnie ograniczenie prędkości do 40kmh na łączniku między drogami ekspresowymi to jest absurd i realne zagrożenie powodowane prze ludzi którzy posłusznie chcą się do tego stosować tak jak ty (sprawdź sobie łącznik A4 z S8 pod Wrocławiem).

I ponownie się mylisz bo właśnie uważam że bardzo dobrze są skonstruowane te przepisy na Wyspie Man - w mieście ma być grzecznie a za miastem w bezpiecznych warunkach możesz przycisnąć jeżeli infrastruktura pozwala.

Ty i inni o których nie warto wspominać gubicie się czasem w pułapce 'nowoczesnej cywilizacji' i 'europejskości' oraz 'europejskich standardów'.

Zapominacie tylko że Europa (jako całość) to nie jest wcale najlepsze pod absolutnie każdym względem miejsce na Ziemi, a po drugie nie każdy wdrożony przepis bywa dobry czy to w UE czy gdziekolwiek indziej.

Więc twój argument o troglodyckich zachowaniach i braku praw i zasad na drodze kuleje i to mocno.

Twoje żalenie się w tej sprawie i argumentacja potwierdzają tylko że Solomon Asch miał rację co do konformizmu społecznego.

@Felonious_Gru Nie znam tego konkretnego zakrętu który przytoczyłeś więc się nie wypowiem. Ale to nie specjalnie dobry argument bo zestawy potrafią się wywracać na prostszych odcinkach i nie przez nadmierną prędkość a przez skupienie uwagi kierowców na serialach i gotowaniem obiadu podczas jazdy.

Spójrz na to: https://maps.app.goo.gl/sE2MV5W31a5UKa7q9

Jadąc drogą ekspresową na której dozwolone jest 120kmh przed tym znakiem, nagle masz 60 kmh do rozwidlenia.

NIE MASZ POJĘCIA ile osób już miałoby tam skrócony bagażnik przez nagłe dohamowywanie o 50% bieżącej prędkości - przez własną głupotę oraz auta uzbrojone w TSR który wyłaniając się zza tira tak samo gwałtownie hamuje bo znak odczytało.

Więc nie, nie uważam że należy zapiedralać zawsze i wszędzie ile fabryka dała.

Uważam natomiast że w zdecydowanej większości ograniczenia prędkości na polskich drogach są dostosowane co najwyżej do dorożek sprzed 50 lat, a nie współczesnych pojazdów.

Uogólniając - Po ponad 15 latach aktywnego używania prawa jazdy uważam, że największe zagrożenie na drogach stanowią kolejno kierowcy:

  1. alkusy i ćpuny

  2. ze słabym wzrokiem

  3. wyróżniający się - zdecydowanie szybsi oraz zdecydowanie wolniejsi od reszty peletonu

  4. ze słabym refleksem i koordynacją

  5. niezdecydowani - dziwne manewry i nieprzewidywalne wymuszenia.

Ciekawostka: To są prawidłowości dotyczące nie tylko Polski.

@dolchus

nagle masz 60 kmh do rozwidlenia

500m przed węzłem masz znak z tym ograniczeniem. Przy prędkości 120km/h to jest 15 sekund na reakcję. Jeszcze dodatkowo masz znaki informujące o odległości od węzła.

Jak to dla ciebie jest "nagle" to zaliczasz się co najmniej do czwartej grupy z wymienionych przez ciebie.


Btw, kto normalny wjeżdża na węzeł 120km/h?

139d4690-0e9e-4d4e-9aa2-8ff41ca5d80b

@dolchus

Największe zagrożenie je powodują tacy debile jak ty, którzy na podstawie swoich ograniczeń umysłowych i wrodzonej głupoty arbitralnie decydują co mogą na drodze. Wywód na Białoruś z takim russkim podejściem.

@GordonLameman Tak to możesz się zwracać do swojej matki patusie. A to że ktoś twojego pokroju nazwie mnie ruską onucą lub pochodnymi, to było tylko kwestią czasu.

@Felonious_Gru 

500m przed węzłem masz znak z tym ograniczeniem

Wytłumacz to ludziom którzy tego nie zauważają i hamują dopiero przy właściwym znaku, TSR ze znaków nad głową też nie odczyta dozwolonej prędkości.

I nie chodzi o to że ja nie orientuję się wcześniej tylko właśnie o wybitne jednostki, które tą informację przeoczą, a później reagują nad wyraz gwałtownie byle tylko dostosować się do właściwego znaku.

Chodzi o dysproporcję między 120kmh a 60kmh.

Na tym konkretnym zjeździe w tym miejscu spokojnie mogłoby być 80 lub 90 kmh i później przed łukiem do skrętu na bielany dopiero kolejne ograniczenie.

Jeżeli tego nie rozumiesz to nie widzę sensu poświęcać więcej energii żeby ci to tłumaczyć.

@Felonious_Gru Nie. Zwiększajmy limity żeby dostosować je do współczesnej infrastruktury, współczesnych standardów bezpieczeństwa i współczesnych pojazdów.

@Felonious_Gru Rozumiem że nadal są osoby poruszające się tzw gruzami o właściwościach jezdnych taczki, oraz ludzie dla których niespękane opony młodsze niż 10 lat i zrobienie geometrii to zbędny wydatek. Ale technologia idzie do przodu,. Jest też co raz więcej pojazdów które konstrukcyjnie pozwalają jeździć dynamiczniej bez wypadania z perwszego lepszego zakrętu, dodatkowo są one obowiązkowo wyposażone w systemy wspomagania kierowcy. Polecam przejechać się nawet podstawową wersją nissana gtr r35 z pierwszych lat produkcji, wtedy zrozumiesz że fizyka wydaje się nie istnieć przy odpowiedniej technologii.

@Felonious_Gru No i właśnie dlatego trzeba mieć świadomość możliwych dysproporcji użytkowników ruchu którzy mogą znaleźć się w tym samym miejscu w tym samym czasie na jednej drodze. Dlatego nie warto hamować nagle bo pojawiło się ograniczenie, ani kurczowo trzymać się wszystkich znaków bez poszanowania logiki.

@Felonious_Gru Felo, jak chcesz sobie pogadać o dupie marynie to czatowi gpt takie pytania zadawaj. Świat idzie do przodu, technologia idzie do przodu, ale nie wszyscy nadążają i to rozumiem. Najważniejsze żeby ci opóźnieni nie utrudniali życia pozostałym, nie wysyłali donosów jak typowe komuchy i przestali płakać w internetach marnując transfer. Tyle ode mnie.

Husaria musi zapierdalać. Soviet mental w narodzie olbrzymi i każdy uważa się za najlepszego kierowcę. Znam ludzi co pasów nie zapinają bo po co przecież wielki pan husarz i nikt mu nie będzie kazał.

@pionter

@dicklaurent bez pasów to na szczęście ewentualną krzywdę zrobi tylko sobie.

I tu też się mylisz :

  • ciało pasażera siedzącego z tyłu bez poprawnie zapiętych pasów może stwarzać realne zagrożenie dla osób siedzących przed nimi w tym samym pojeździe

  • Przy kolizji czołowej dwóch samochodów osobowych gdzie osoby siedzące z przodu w co najmniej jednym pojeździe nie mają zapiętych pasów: ciała osób siedzących z przodu siłą bezwładności mogą wypaść przez przednią szybę wprost w ciała osób z zapiętymi pasami.

Jadąc bez zapiętych pasów zrobisz krzywdę tylko sobie wtedy kiedy jedziesz sam i uderzysz w stałą przeszkodę przy której nie ma nikogo innego.

Zaloguj się aby komentować