
Podsumowanie Czytelnicze - Wrzesień i Październik 2026
hejto.plDzień dobry,
Mamy już listopad, a tu nie było nawet podsumowania września, więc będzie razem z październikiem
Zacznijmy od cyferek:
-
Wrzesień - 18 książek i 7419 stron
-
Październik - 22 książki i 7129 stron
-
Łącznie 40 książek i 14548 stron


Najlepsze książki:
-
Stephen King - "Dallas 63" - to dla mnie przykład Kinga w najlepszej formie, książki, po któej blurbie spodziewasz się czegoś zupełnie innego, niż to, co ostatecznie dostajesz, ale nie możesz narzekać, bo to wybitna uczta czytelnicza. Jedyny minius - jest za długa, ale z drugiej strony chciałbym z bohaterami zostać na dłużej, choć bardziej w kolejnych tomach, niż jeszcze w tym (LINK ) - 9,5/10
-
Patrick Ryan - "Buckeye. Tajemnica małego miasteczka"- Uwielbiam takie małomiasteczkowe bajdurzenie, historie zwykłych ludzi, otoczonych innymi zwykłymi ludźmi. Choć to zupełnie innych klimat niż u Kinga, to esencja jest bardzo podobna (LINK ) - 9/10
-
Chris Carter - "Gra w Chowanego" - To jest zupełnie inny Carter niż wszystkie poprzednie. Uwielbiam pióro tego gościa, miałem okazję spotkać go osobiście już 2 razy i chwilę pogadać i wyżebrać autografy. Książka jest spisanym na papier jednym z jego snów, co jak się słucha wyjaśnienia autora, brzmi jeszcze ciekawiej. Książce daję 8/10, ale z racji posiadania egzemplarza z autografem ostatecznie dostaje 9/10 (LINK )
-
China Mieville - "Blizna" - II część "Dworca Perdido" z serii Nowe Crobuzon. Tym razem przenosimy się głównie na morze, statki i do miasteczka portowego Armada, choć miasto-miast jest dalej jednym z bohaterów i ma wpływy na ich losy. Poznajemy nowe stworzenia, w tym ludzi-kaktusy i ludzi-komary. Eksperymenty na nich, jak i opisy ich ciał są trochę mniej drastyczne i mniej obrzydliwe. Sam świat Armady zdaje się być bardziej poukładany niż w Crobuzon, jednak dalej czuć, że współistnienie różnych ras jest beczką prochu, której wystarczy iskra do wybuchu. Nie wiem czemu, ale ten przeskok miedzy scenariami w tomach, mocno skojarzył mi się z Księgą Całości Feliksa Kresa - 8,5/10
Najgorsze książki:
-
Colleen Hoover - "Verity " - Książka o obciąganiu. Ale na poważnie, to sam pomysł na fabułę był spoko: sparaliżowana autorka bestsellerów i jej agent (i mąż jednocześnie) szukają kogoś kto dokończy serię książek. Wybierają do tego celu nieznaną pisarkę, która próbując zapoznać się ze stylem autorki, trafia na jej pamiętnik, który pokazuje, że relacje rodzinne odbiegają tu od ogólnie przyjętych standardów. I z tej ciekawie zapowiadającej się fabuły kończymy czytając głównie o scenach seksu i przemocy. A zakończenie to już niezły Meksyk - 3/10
-
Lee Child, Andrew Child - "Bez planu B" - Pierwsza książka, w której czuć, że bracia to jej razem za bardzo nie pisali. A moment, w którym Lee odkrył zamiary brata i próbował ten tytuł jeszcze naprawić jest dość łatwo dostrzec (LINK ) - 4/10
-
A.M. Shine - "Obserwatorzy" - Jesteśmy zamknięci w domku na odludziu, a co noc do jednej ze ścian naszego domku przychodzą tytułowi obserwatorzy i paczą na nas jak śpimy przez lustro weneckie (LINK ) - 5/10
Zaliczone wyzwania Goodreads:
-
2 Wyzwanie miesięczne: September Reader + October Reader
-
5 Wyzwań Jesiennych: Page turner, Speed Reader, Book Boss, Oprah's Picks i Spie Tinglers
I własne wyzwanie z 200 książkami na ten rok
#czytelniczepodsumowanie #czytajzwujkiem #czytajzhejto #ksiazki