Podnoszę CO² w atmosferze i robię kotłownię z salonu, ale za to kot się rozpływa ze szczęścia.
#pokazkota


Podnoszę CO² w atmosferze i robię kotłownię z salonu, ale za to kot się rozpływa ze szczęścia.
#pokazkota


@Ravm Buduję kominek głównie dla kota
@lipa13 20 lat ma, jakieś drobne przypalenia się znajdą ale to musiałoby dużo żaru wypaść żeby się zaczęły palić.
Bardziej pilnuję Żonę bo ma tendencję do układania gdzie się da suchych chabazi i tu już szybciej.
Trzeba uważać i tyle.

@lipa13 Ja mam kominkowe jako jedyne źródło ciepła. Dla mnie ta kotłownia w salonie to najlepsze co może być. Uwielbiam siedzieć przy ogniu, a kot jeszcze bardziej. No i nie ma tańszego źródła ciepła...
A co do paneli to faktycznie bym się obawiał, bo czasem węgiel wyskoczy. Ja mam po prostu wylożone przy kominku gresem imitującym kamienie. Nieźle się komponuje i wygląda, a na pewno ciut bezpieczniej
@wiatrodewsi ja mam jako dodatkowe źródło ciepła, więc palę wtedy gdy przy nim siedzę. Jeśli wyskoczy węgielek to od razu miotełka, łopatka i z powrotem (zestaw do czyszczenia stoi przy kominku pod ręką).
No i panele nie są aż tak łatwopalne, topią się po prostu.
Ale nie odpowiadam za szkody powstałe przez moje porady, kominek sam zbudowałem korzystając ze schematu zamieszczonego na pudelku wełny do izolacji kominka z Leroya.

@Ravm
Widzę, że zabudowany... Jak kwestia znczyszczeniem? U mnie ciężko. Ma jakieś klapy, czujniki. Strach głębiej szczotę wpychać.
PS. Płaszczem wodnym czy klasyczny?
@Majestic12 ? Jakie klapy? Komin z wkładem ceramicznym fi 200 czyszczony od góry (od dachu) choć nie bardzo jest co czyścić. Zabudowana rura do komina wprowadzona jest pod kątem jakieś 60 stopni, co ma się osypać to sypie się na blachę nad wlotem do rury we wkładzie.
Popiół to normalnie, popielnik ma wyjmowaną szufladkę, ruszt też wyjmowany no i łopatką wybieram ze środka po co drugim, trzecim paleniu.
Dystrybucja ciepłego powietrza rozprowadzona jest po piętrze tylko grawitacyjnie, rurami na stropie. Tylko dlatego, że bez tego nie szło przy nim wysiedzieć, za gorąco.
Klasyczny, bez płaszcza.
Zaloguj się aby komentować