Po paru dniach użytkowania żabojadzkiego Qwanta mogę powiedzieć, że pasuje mi co raz bardziej. Nie miałem okazji korzystać z niego szczególnie intensywnie, robię to tak zwyczajnie, ale nie czułem jeszcze potrzeby przejścia na Google ani razu. Kiedy używałem duckduckgo, to ciągle mi coś nie pasowało i ostatecznie przeskakiwałem na inną kartę z Google.
W związku z powyższym, zachęcam do przetestowania. Mam nadzieję, że nie będę musiał wracać do amerykańskiego molocha.
#europejskiealternatywy
