Po ilu lekcjach języka niemieckiego dostaje się pracę w tym języku w korpo?
Muszę więcej edukacji i wdupiać na lekcje tego języka.
#pracbaza #naukajezykow

Komentarze (8)

@szatkus-4 nie wiedziałem, że tak dużo, szkoda. Dostałem po prostu nakaz edukacji i wydupiania na lekcje mimo, że nie mam na nie kasy. To myślałem, że dużo mniej trzeba skoro to takie proste.

@Dudleus żeby pracować w korpo z danym językiem musisz mieć przynajmniej B2, a B2 w teorii to tak 700-800 godzin nauki. W praktyce oczywiście inaczej to wygląda, no i nie wlicza się do tych godzin nauki czasu, który spędzasz biernie konsumując treści w danym języku (co można już zacząć robić koło poziomu B1).

Niestety, o ile nie jesteś geniuszem lingwistycznym, nauka języków to długa droga.


Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy warto brać się za język obcy tylko pod pracę w korpo. Teraz, gdy weszło AI, część korpo pomyślała sobie, że Hindus/Filipińczyk tłumaczący treści z Copilotem im wystarczy i zaczęła się kolejna fala transferu procesów do Indii. Ciężko przewidzieć, co będzie się działo w ciągu paru najbliższych lat, korpo mogą chcieć pozbyć się ludzi zatrudnionych tylko dlatego, że znają język x.

@Vampiress Dziękuję za odpowiedź.
Nie jestem geniuszem, mam 50IQ i duże trudności w nauce czegokolwiek. Całe życie miałem lekcje angielskiego i nie czuję się pewnie w tym języku, nigdy nie pracowałem w nim a rzadko używam w życiu codziennym jak już to by drogę komuś wytłumaczyć.

@Vampiress

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy warto brać się za język obcy tylko pod pracę w korpo. Teraz, gdy weszło AI

Użytkownik hejto kazał mi wydupiać na lekcje bo jak nie będę to znaczy, że mam 0 edukacji i tylko wymówek szukam. Bo wszyscy znają niemiecki i używają w pracy tylko nie ja....

@Dudleus to ja ci powiem, że większość tych kursów językowych w Polsce to pic na wodę i fotomontaż jeśli chcesz się nauczyć języka w większym stopniu, niż by dogadać się na wyjeździe w kawiarni. Jeśli samemu nie pracujesz w domu z podręcznikiem, to nie nauczysz się języka przez dwa razy w tygodniu. Jak są filologie, które prowadzą naukę języka od zera, to tam samych lekcji języka masz 7 godzin w tygodniu, a od któregoś poziomu dochodzą ci jeszcze wykłady z historii i literatury i obowiązkowe moduły w danym języku.


Osobiście sądzę, że najlepsze sposoby na naukę języka od zera do B2 to:

  1. Iść właśnie na filologię, która prowadzi tryb nauki języka od zera - ale i wtedy B2-C1 osiągasz po 3 latach nauki, w dodatku takie studia raczej nie odbywają się w trybie zaocznym.

  2. Nauczyć się języka samemu do poziomu A2, a potem wydupić zagranicę i pracować z lokalsami.

Zaloguj się aby komentować