Po co ludzie mają dzieci? Tak ze 30 lat temu to rozumiem że było bardzo dużo wpadek bo ta świadomość antykoncepcji była troche niższa. A teraz? Po co to się ma w ogóle? #przegryw

Po co ludzie mają dzieci? Tak ze 30 lat temu to rozumiem że było bardzo dużo wpadek bo ta świadomość antykoncepcji była troche niższa. A teraz? Po co to się ma w ogóle? #przegryw

@solly gadasz głupio, gdyż używasz złych pojęć.
Czym dla Ciebie jest 'zachowanie egoistyczne'?
Idąc, jak mniemam, twoim tokiem myślenia egoistyczne jest pomaganie innym (bo pomagasz innym aby samemu czuć się lepiej).
Można sobie tak tłumaczyć świat ale nie dojdzie się do żadnych sensownych wniosków.
Nieegoistyczne zachowanie nazywasz egoistycznym, stąd wszystkie późniejsze wnioski są błędne.
Egoizm – nadmierna albo wyłączna miłość do siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat „ja”, nie uznaje wewnętrznie systemu wartości społecznie akceptowanych.
@michal-g-1
Idąc, jak mniemam, twoim tokiem myślenia egoistyczne jest pomaganie innym (bo pomagasz innym aby samemu czuć się lepiej).
To nie jest mój tok myślenia, to tok myślenia, który sobie jakoś w pokrętny sposób wydedukowałeś, a na jakich podstawach? Tego nie wiem. Jeśli ktoś pomaga innym, żeby samemu się podbudować, to nie jest to idealne, ale na pewno korzystne dla wszystkich.
Nieegoistyczne zachowanie nazywasz egoistycznym, stąd wszystkie późniejsze wnioski są błędne.
Rodzenie dzieci nieegoistyczne? Chcesz mi jakoś zasugerować, że te decyzje nie opierają się o (wybierz jedno):
a) Seks, w trakcie którego lekceważy się antykoncepcję.
b) Myśl, której treść brzmi "zrobię sobie dziecko, bo da mi to radość/sens życia/przyjemność".
Egoizm – nadmierna albo wyłączna miłość do siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Odnosi wszystko do siebie, patrzy na świat poprzez pryzmat „ja”, nie uznaje wewnętrznie systemu wartości społecznie akceptowanych.
No. Jeśli ktoś robi sobie dziecko, bo szuka np. przyjemności w seksie bez zabezpieczeń, czy sądzi, że to super frajda mieć jakąś żywą zabawkę, to co to jest, jak nie egoizm?
Wracając do wcześniejszego komentarza - można stworzyć loterię, na której człowiek może na 90% wygrać niezłe pieniądze, np. 100 tys., ale istnieje 10% szans, że straci nogę. Następnie zmuszamy ludzi do uczestnictwa w tej ruletce. Gwarantuję, że tutaj większość też będzie zadowolona, ale etycznie wypada to blado
@michal-g-1 Ależ merytoryczna odpowiedź. Ja jednak znalazłem taką dużo bardziej zwięzłą definicję:
egoista «człowiek przedkładający własny interes nad dobro innych»
Ale nawet jeśli tak bardzo chcesz czepiać się słówek, to mogę nazywać ludzi rozmnażających się "samolubami". Ale myślę, że to ci zabierze chyba twój jedyny argument, jaki posiadasz.
@solly
Egoizm to określenie odnoszące się do norm społecznych. Jeżeli społecznie twoje zachowanie jest odbierane jak egoizm, to jest egoizmem (tak jak pojęcia: uczciwy, pracowity, kulturalny itd)
Posiadanie dzieci nie jest społecznie odbierane jako egoizm, więc nie jest egoistyczne. Nie trzeba tu definicji i słowników, jak masz z tym problem
@michal-g-1 Widze, ze twoja argumentacja jest skazana na biede. Pomine to, ze opierasz sie na zdaniu z wikipedii, ktore nie ma potrzebnego przypisu i pozwole, na rzecz twojego argumentu przyjac, ze zle uzylem slowa "egoizm" i chodzilo mi o "bycie samolubem". Czy masz wtedy cos do powiedzenia w tej kwestii, czy juz sam stworzysz artykul na wiki o slowie "samolub"?
@michal-g-1
Posiadanie dzieci jest społecznie akceptowalne, nie może być zatem złe.
XD Rozpierdalanie sklepów żydów przez niemców też było społecznie akceptowalne w niemczech podczas nocy kryształowej, zatem nie mogło być w tym niczego złego. Tak samo w rosji społecznie akceptowalna jest wojna na ukrainie, więc jest w porządku i nie ma niczego złego.
@PrzegralemZycie padło wiele odpowiedzi, ja mam inną. Niektórzy ludzie mają / chcą mieć dzieci, bo relacja dopełnia, rozwija człowieka, nadaje nowy wymiar, dodatkowy sens życiu. Zmieniamy się w relacjach.
Można dojść do wniosku, że wychowanie dzieci, rodzicielstwo, jest ważniejsze od pieniędzy, majątku, wolnego czasu itd. Można kształtować kogoś, przekazać wiedzę, wartości, wzorce, wyposażyć kogoś w to, czego brakowało samym rodzicom. Istnieje też inny aspekt: poprzez potomstwo coś z nas trwa mimo naszej śmierci, w sensie biologicznym, osobowościowym, aż po pamięć. Aż po prosty powód: dbanie o kogoś nadaje życiu głębsze znaczenie niż dbanie tylko o siebie. I w roznych proporcjach i z różnym podejściem te motywy się pojawiają dość często.
Zaloguj się aby komentować