Pływałem w tym roku na #sup po jeziorze Niegocin na Mazurach. Nabyłem pewne doświadczenie że sup nie nadaje się raczej na duże jeziora jeśli chce się płynąć pod wiatr troszeczkę mocniej wiejący. Z wiatrem to byłem Kusznierewiczem

Pływałem w tym roku na #sup po jeziorze Niegocin na Mazurach. Nabyłem pewne doświadczenie że sup nie nadaje się raczej na duże jeziora jeśli chce się płynąć pod wiatr troszeczkę mocniej wiejący. Z wiatrem to byłem Kusznierewiczem

@tmg Byś musiał jakoś pawęż zamontować do supa i dopiero silnik mocować. Raczej niewykonalne. Na silny wiatr to chyba tylko dokupienie siedziska do sup-a i normalne, kajakowe wiosło. Są takie 2w1.
Ten elektryk fajnie wyglada https://mc-sklep.pl/silnik-elektryczny-epropulsion-vaquita-deska-sup-kajak-canoe-mala-lodz-kartapdf-1285.html
@tmg Ja bym odpuścił sobie na Twoim miejscu. Trochę różnych silników do łodzi przerobiłem w życiu i sprawdza się powiedzenie, że „tanie mięso psy jedzą". Oczywiście wszystko jest do zrobienia i pewnie, jakbyś się uparł, to zrobisz. Znaczy to mocowanie.
Tylko kwestia czy silnik zaprojektowany do kosiarki w tym się sprawdzi? Ten, który wrzuciłeś to dwusuw. Mieszankę oleju i benzyny lejesz. Spalin więcej daje jak 4 suw, śmierdzi to niemiłosiernie, odprowadzanie spalin przy silniku, na górze, wąchasz to, bo prędkość mała (typowo zaburtowe mieszają wodę z chłodzenia ze spalinami i wyrzucają w okolicach śruby, pod wodą), tłumik żaden. Głuchniesz. Chłodzone powietrzem. Przegrzewa się i wydajność spada. Pomijam kwestię kultury pracy. Prędkość? Kajakarz wciąga Cię nosem. Tempo spacerowe.
Chyba, że lubisz dzwięk kosiarki na uchem. Nie o to chodzi nad wodą. Coś podobnego:
Zaloguj się aby komentować