Plan miałem ambitny... Uchwyce uroki Niechorza i jego latarni dronem.
Trochę na szpilkach czekałem na możliwość, bo burza wisiała w powietrzu.
Dobra... startuję i chmara jaskółek stwierdziła, że przywita się z moim dronem. Trzeba nadmienić, że cały czas latały wokół latarni, ale pojawił się chiński intruz i chciały dać o sobie znać. Nie chcąc zrobić im krzywdy i przy okazji stracić zabawkę, to spierd... znaczy, wylądowałem w zorganizowanym pośpiechu. Jednak i tak chwilą nagrania się podzielę (tak po części, to chciałem zobaczyć też, jak wyjdzie mi edycja filmu na telefonie
#niechorze #drony