Pisałem dzisiaj o uszkodzeniu rurociągu z ropą. Mam kolegę z OSP, który był na akcji. Teraz rozkmincie ludzki tupet. W miejscu zdarzenia były znaki, żeby nie wjeżdżać, zakaz i tak dalej. Wszystko po to, żeby nie rozprzestrzeniać zanieczyszczeń. Podobno też komunikaty były w lokalnych mediach. Mimo tego jedna delikwentka zignorowała znaki, wjechała na drogę , gdzie trwały działania straży i uwaliła sobie samochód roztworem tej rozlanej ropy. Już po całej akcji, kobieta zajeżdża samochodem pod remizę i z tekstem do strażaków, że mają jej umyć samochód. Przy okazji, uwalając im tym syfem z miejsca zdarzenia nowo wybudowany chodnik przed jednostka, który jeszcze nie przeszedł odbioru. Ludzie to jednak są czasem odklejeni... #ludzietodebile