Piesel dzisiaj pojechal na szczepienie przeciwko skutkom kleszczy (jakas nowosc za pierdylion zlotowek ma starczacnna rok) i obcinanie pazurow bo mi nie daje sobie obciac. Ze strachu obsral wetowi gabinet i oszczal jak go ganiali zeby to zrobic. 3h pozniej zlapal kleszcza wiec znowu pojechal do weta i znowu mu obsral i oszczal gabinet. I tak to juz jest na tym ziemskim lez padole. #pieskiezycie
Komentarze (11)
Mój kot jak ma kleszcza się się cały czas przy mnie kręci aż go mu wyciągnę :)
Za to nienawidzi weta i za każdym razem muszę mu dać gabapentyne.
@100mph może się boi weta. Wet nie proponował nic uspokajającego?
Zaloguj się aby komentować
