Pierwszy egzamin w tym semestrze zdany i to na 5.0. Zerówka z matematyki finansowej. Pierw to nie wiedziałem czego do końca się po tym przedmiocie spodziewać, ale okazało się że wykorzystuje są na nim wiedzę poznaną wcześniej jak całki, czy bardzo lubiane przeze mnie pochodne i szeregi. 2 zadania, 4 kartki i 1,5 godziny na rozwiązanie. Co prawda w jednym zadaniu uciekły mi 2 punkty bo zrobiłem coś za bardzo w pamięci nie pisząc wyniku, ale i tak oceny mi to nie obniżyło.
#studbaza