Pierwsze jazdy zaliczone!
Jako osoba która nigdy w życiu nie jeździła na motocyklu bawiłem się świetnie. Instruktor najpierw wytłumaczył co i jak, omówił sprawy techniczne i pokazał jak prawidłowo ułożyć nogi i ręce. Potem cyk jedyneczka i kręcimy się po placu. Poćwiczyłem sobie ruszanie, skręcanie, wymijanie pachołków no i kierowanie jedną renkom(niczym słynny kierowca F1).
Ogólnie nie żałuję wydanych piniędzy i nie mogę się doczekać kolejnych zajęć.
#motocykle
