#perfumy #sotd

Witajcie, dzisiaj przyszedł czas na layering czyli Al Haramain Attar Al Kaaba i Ajmal Dahn al Oudh Shams SE, a #conaklaciewariacie u perfumowej braci dzisiaj będzie pachnieć. Miłego dnia i dziś już czwartek koledzy jesteśmy już na końcówce tygodnia.

1b4c55d4-9bf4-4401-8ed5-74b3fbac8973

Komentarze (34)

@Cris80 zrobiło się już chłodno, więc pora w końcu zaaplikować ostatnio kupionego Ampuage Journey ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ już się nie mogę doczekać

@Cris80 Paco Rabanne - Phantom Parfum XD dostałem próbkę do zamówienia z Douglasa xD

Edit: pachnie jak Douglas w sobotnie popołudnie który ma już za sobą pińćset globali i tysiąc testów bloterowych. Premiera której nikt nie potrzebował, pachnie lekkim karmelem, jakimiś nutami ala drzewnymi ale ciężko to określić. Parametry w okolicach średniej. Idę walnąć Arabem xD

YAS - Zayed

@Cris80 Dobry, u mnie kontynuacja opróżniania dekantów, i dziś po arabsku ale nie do końca XD Ajmal Evoke Him Gold, więc irysek i ponoć klon Prada L'homme

@saradonin Zacytuje naszego króla arabów kris1111, który już go opisywał tutaj :

"Piękny tytoniowiec, delikatnie słodki za sprawą ambry i żywic. Całość otacza strużka dymu z mirry. No i jest też trochę naturalnego oudu Cambodi. Łagodny, owocowy, lekko kwaśny, ale bez obory i zwierząt. W bazie wyraźnie dochodzi prawdziwy sandałowiec Mysore i wygładza całą kompozycję.

Do tego 100 % naturalnych składników.

No, qarwa, prawilny Arab, czego chcieć więcej od życia."

@Cris80 Hindi Tabac Dixit & Zak.

Wg producenta zapach stworzony wokół czterech głównych składników oud, sandał, Róża i animalics oraz składniki zaczerpniete z attaru wzorowanego na zapachu indyjskiego tytoniu do żucia.

Żeby ktos tego nie pomylił ze znanym w europie tytoniem. To nie taka tabaka, to zupelnie cos innego. Nic dla osob ze słabym sercem. To zwierzęcy wyziew Indii. Gorzkie cytrusy, zwierzęcy oud i korzenne przyprawy. Prawdziwe Indie w butelce i przez pierwsze 5minut trzeba się mocno trzymać żeby nie zdmuchnelo z planszy ale pozniej zaczyna się Magic.

@Grzesinek jak zobaczyłem Flakony które kupiłeś to powiem cie ze to był mój faworyt i byłem go mega ciekaw, no brzmi to bardzo zachecajaco

@Cris80 Też mialem duze nadzieję wobec niego. Tym bardziej ze oficjalnie wyprzedal się na stronie producenta - czyli rozchwytywany. Ten zawodnik to niezły kameleon po zwierzęcym otwarciu zmienił się diametralnie w przyjemniaczka. Drzewo sandalowe, kremowe, gładkie, czasem podwiewajaca roza i czajacy sie w krzakach zwierzak z oudu. Ta piekna faza z 3h trwała a teraz ponownie wychodzą klimaty przyprawowe. Zniknęła Róża i kremowosc a wychodza korzenne i zywiczne klimaty. Zaczął delikatnie dymić i pojawiły się nuty jakby swiezsze, jakby mentolowy. Nie potrafię zlokalizować z czego to pochodzi ale jest mega egzotycznie.

To co piszesz to świadczy że faktycznie Dixit ma świetna jakość, sam czekam z ciekawością na Emperor’s Court będzie u mnie w przyszłym tygodniu i mam nadzieję że chwyci mnie za nocha i pozamiata😉

@Cris80 U mnie też zaczęło sie od Emperora. Fajnie ze sie zdecydowałeś na zakup i mam nadzieję ze Ci siadzie bo to świetna jakość i fajne blendy - no ale jak zawsze w perfumach - wszystko rzecz gustu.

@Jurek_Kiler @Cris80 U mnie też Heritage, ale EDP, na początku jest dosyć słodkawy, a potem to zanika co jest zaskakujące, zazwyczaj perfumy się wysładzają w bazie, a ten na odwrót - w pewnym momencie rozwoju, po ok 6h czułem jakbym nosił coś przyprawowego, i przede wszystkim mocno drzewnego, oldschoolowego, jak Antaeus tylko bez nut zwierzęcych.

@Cris80 dzisiaj zimno, więc poszedł Byblos Cielo. Klimaty typu Animale for Men/AMen/Angel, ale bez typowo męskich nut i mocnej paczuli. Bardzo przyjemny psikacz.

@RedDucc Bez problemu można nosic to solo. Czysty oud w wersji SE super jakości który zachowuje się jak pelne perfumy i zmienia w czasie. Ale trzeba lubić indyjski oud.

@RedDucc Spokojnie można nosić go osobno, świetny drzewny profil lekko dymny, otwarcie trochę daje obórką po nosie później troszkę słabnie ale nadal jest gdzieś tam zwierzeco, moim zdaniem lepiej nosi się go niż Ajmal Dahn al Oudh Qaddem który dla mnie jest ciężki i za to dobrze pasuje do layeringu, Shams odbieram jako lekko kwaskowy i mimo że jest bardziej smkerdziuszkowy to jednak lżejszy do noszenia, i tak jak napisał już kolega wyżej cały czas ewoluuje na skórze jak perfumy.

Zaloguj się aby komentować