

Komentarze (5)
Smacznego. Troszkę zazdraszczam, ale i troszkę nie, jestem osobą która miała to szczęście i jadła prawdziwy Paprykarz Szczeciński. I próbowałem już różnych nawet sam próbowałem robić Paprykarz. To wszystko marne podróby. Największy błąd to użycie zbył dobrej jakości ryb. Ten oryginalny czasami zerkał no Ciebie rybimi oczami. Ale nie przeszkadzało to w konsumpcji.
Pozdrawiam Serdecznie
@Krzysztof_M może najlepiej Ci smakował ten z błękitkiem
a w latach 80. błękitek falklandzki (niechętnie przyjmowany wśród konsumentów ze względu na znaczne i powszechne skażenie tej ryby pasożytem Kudoa alliaria występującym w mięśniach, a przypominającym ziarna ryżu, które są w paprykarzach).
Zaloguj się aby komentować