Komentarze (11)

10 minut to ja się przebijam przez pierdylion zgód, że się zgadzam, że się zgadzam, że mi nie zapłacą, że dane, że psychologia, że znowu się zgadzam, jprdl. Nie mogę się zgodzić na wszystko na raz?

@peposlav Zrobiono. PS. wiem że to trochę późno bo już jakiś rok minął ale zawsze zapominam napisać a cały czas mnie gryzie -kiedyś do mnie napisałeś na priv ale powiadomienie nie wyskoczyło i zobaczyłem dopiero po jakimś czasie. Przepraszam że nie odpisałem.

@peposlav Zapisałem się kilka miesięcy temu. Miałem raz w tygodniu przez jakieś trzy miesiące. Na początku mega pomagało a potem stwierdziłem że utknęliśmy w martwym punkcie. W pewnym momencie zaczęło nawet być tak że bałem się kolejnego spotkania. Szczerze mówiąc to wydaje mi się że jestem dość trudnym pacjentem. Niby potrafię się dość mocno otworzyć przed terapeutą, ale jak mi nie szło wypełnianie tego co założyliśmy to też miałem blokadę żeby o tym powiedzieć. Inna sprawa że nie potrafię też 'ogarnąć' terapeuty - dobrze przekazać czego potrzebuję. Między spotkaniami jest lenistwo żeby się przygotować, a na spotkaniach jest pustka w głowie. Parę razy udało się przygotować ale te sesje jakoś zawsze toczyły się swoim życiem. Terapeuta na dzień dobry zadawał jakieś pytanie i szło potem samo. Nie żebym odradzał psychoterapię - nie chcę żeby ktoś kto przeczyta ten post myślał że nie warto. Warto bo pomogło. Teraz chyba odczekam jakiś czas - finanse trochę leżą. Jak się ogarnę to wrócę ale pewnie do kogoś innego. Dzięki że pytasz

@peposlav Co masz na myśli przez "W."? Czuję się różnie. Nie ma już tych najgorszych myśli ale są problemy z wyjściem ze schematów. Z wyjściem na prostą. Teraz wybieram się na miesiąc do kraju więc mam nadzieję że będzie to swego rodzaju reset i po powrocie będzie łatwiej zbudować coś nowego. Jak wrócę chcę ogarnąć budowanie nawyków. Jak będę w Polsce to może też poczytam jakieś książki o CBT i ACT.

Zaloguj się aby komentować