Pamiętam gdy jako dziecko zobaczyłem w kinie film "Godzilla vs Mechagodzilla" czy coś podobnego. Zrobił on na mnie tak wstrząsające wrażenie że bałem się usnąć. Ciągle mi się wydawało że stalowy potwór zagląda w moje okno na 6 piętrze z resztą (co to dla niego hehe). Z drżeniem czekałem kiedy firanki zapłoną gdy strzeli laserami z oczu. Opóźniałem pójście do łóżka jak długo mogłem ale jak wyczerpałem wszystkie preteksty sięgnąłem po opcję atomową ... Skłamałem babci że mam na jutro nauczyć się na pamięć wiersza na polski. Babcia kujonowatego wnuczka nie mogła tego tak zostawić i jak się spodziewałem zaczęła mnie uczyć tego niepotrzebnego nikomu wierszydła (całkiem przydługiego). Między 2 a 3 w nocy już go umiałem ale już mi było wszystko jedno czy mnie potwór pożre czy nie ... Tak to japońska kultura masowa wsparła polską edukację ... #gownowpis
