Pacjent jadąc autem firmowym złapał gumę, wydawało mu się. Tak naprawdę opona pękła. Szybkie oględziny pozostałych, masa pęknięć. Pęknięć (nie zmarszczek), pęknięcia niczym falowane nacięcia nożem, ale ewidentnie takie samoistne. Fragmenty bieżnika, tych wypustek "wysp" pomiędzy rowkami, dosłownie odchodzi, palcami da się je podważyć...


Pracodawca stwierdził że on dziś nie ma czasu się tym zająć, "jeszcze kilka dni pojeździsz".


#januszex #januszebiznesu #pracbaza #praca #prawo

Komentarze (3)

@GentelmenJack ja pracowałem w firmie, gdzie czasem trzeba było jechać 400 km do klienta. Za każdym razem jak brałem firmowe auto, to zgłaszałem, że wycieraczki są do dupy. To mi główny bhpowiec powiedział (on się zajmował autami w firmie), że zmieniają co miesiąc. Dziwne, że cały czas jeździłem, cały czas zgłaszałem, i nic się nie działo.


Pozorne oszczędności.

Zaloguj się aby komentować