Ozusowanie wszystkich umów-zleceń jako spełnienie kamieni milowych, dlaczego to dobra decyzja wg Łukasza Kozłowskiego:
Mamy w zasadzie jedyny system ubezpieczeń społecznych w Europie, w którym najwyższy dochód nie podlega automatycznie oskładkowaniu, system, który promuje zatrudnianie na umowach-zleceniach. W innych krajach jest tak, że płaci się składkę od każdej umowy lub przynajmniej od umowy zawartej na najwyższą kwotę. W Polsce osoba mająca dwie umowy-zlecenia: jedną na 4,5 tys. zł, a drugą na 20 tys. zł, może płacić składki tylko od tej pierwszej. Skoro od wszystkich przychodów płacimy składkę zdrowotną, to dlaczego tej samej zasady nie zastosujemy do składek emerytalno-rentowych?
Umowy-zlecenia są wykorzystywane do budowania przewagi konkurencyjnej przez niektóre podmioty, nad tymi które zatrudniają na podstawie umowy o pracę. Wystarczy mieć pierwszą umowę na płacy minimalnej, by potem nie odprowadzać składek od umów na znacznie wyższe kwoty. Firmy, które opierały swoją strategię o nieoskładkowane umowy-zlecenia, są tańsze np. na rynku zamówień publicznych. Właściwie tylko one mogą wygrywać przetargi. Cała reszta musi się do nich dostosować albo opuścić rynek. Oskładkowanie wszystkich umów doprowadzi do wyrównania warunków konkurencji.
Instytucje publiczne rozpisujące przetargi przez lata były głównymi beneficjentami tej chorej sytuacji. Co więcej, zleceniobiorcy skorzystają również na tym, że będą posiadali prawo do znacznie wyższej emerytury, a np. w razie choroby lub wypadku – do znacznie wyższego zasiłku lub renty niż do tej pory.
#wiadomoscipolska #zus #pracbaza