Ostatnio pierwszy raz doświadczyłem vifonów oskarków na siłowni. Wyciskał popisując się przy koleżance i żadnej kontroli ruchu nie było tylko byle szybciej machał we wszystkie strony i krążki prawie mu spadły, kolega musiał poprawiać. Dziewczyna nie była zbyt ładna, ani wysportowana to nie rozumiem przed czym się tak popisywać. Rozumiem popatrzeć na ładną kobitkę bo sam tak robię, no zagadać normalne, ale żeby pajacować i zrobić sobie krzywdę lub coś popsuć to bez sensu dla mnie.



Jeszcze przede mną na bieżni była bardzo ładna(blond włosy, wysunięta szczęka, troszkę niższa ode mnie oczy pomalowane przyciągająco uwagę, sylwetka przeciętna) studentka medycyny/fizjorerapii coś takiego bo oglądała wykład na tablecie z Anatomii. Ładne animacje były kości i przepływu w środku, nie wiem co dokładnie było bo nie miałem dźwięku, myślałem czy jej nie zagadać:"Siema, czego się uczysz?", ale zrezygnowałem. Chyba bym wyszedł na creepa, że podglądam ją.

#silownia #podrywajzhejto

Komentarze (5)

Jeśli nie byłą seryjną morderczynią, zabijającą amantów to co najwyżej nie byłaby zainteresowana. Wiem że trudny temat, ale musisz się przemóc i ewentualnych odmów nie brać do siebie. Tylko tyle i aż tyle.

@Dudleus


Zagadać zawsze można, ale bez nastawiania się, że coś może z tego wyjść. Pewnie lepiej poczekać, aż już skończy trening i się przebierze niż przeszkadzać w trakcie.


Próbuj.

@Dudleus mogłeś powiedzieć `siema widzę, że się uczysz, jak chcesz mogę cię odpytać kiedy skończysz biegać `
cała twoja mówię ci, ja nawet z domu nie wychodzę, więc jestem ekspertem w takich tematach

Zaloguj się aby komentować