Ostatnio mało pisze bo mam mobbing w pracy. Aż odechciewa się pracować. Menedżerka krzyczała po zakończeniu zmiany na mnie. I się zastanawiam czy zgłosić to do pip czy jeszcze poczekać #zalesie

Komentarze (16)

@Gilgamesz jeszcze czekaj

za mało dojrzałeś do decyzji

tak za pół roku

jak już będziesz wkurwiony

nawet na klegów przy grilu

bo oni winni

a nie ta k⁎⁎wa w pracy

Ja bym najpierw pogadał z menadżerką i sprawdził bym jej reakcję. Jeśli uzna swoją winę i przeprosi, to spoko; jeśli nie będzie widziała problemu, to pip.

@Gilgamesz nieprawda nie jesteś. Kumulujesz to w sobie i siebie tym zadreczasz. Zamiast rozwiązać sprawę to gnoisz sam siebie


Myślisz, że jak naslesz na nią PIP to nie będzie później jakiejś konfrontacji? Będzie i to jeszcze gorsza

@Gilgamesz nie musisz krzyczeć. Możesz go zgnieść swoją erudycją albo obrócić jego darcie mordy w jakieś żarty. Musisz się po kurwi3 jakoś przejechać, bo se bałwan będzie pozwalał.

@Gilgamesz wybacz ale czy ten krzyk menedżerki (zakładam, że to forma opierdolu za coś była) to już mobbing? Wybacz, jeśli i moją wypowiedź jako atak odbierzesz ale wg mnie to nieco przesadzasz. Opierdol za coś to nie mobbing wg mnie.

@Gilgamesz nie mogles zostac jeszcze z godzinke?:) a tak na serio to trzeba bylo ja zjebac bo jak dasz sobie wejsc na glowe to bedzie tylko gorzej

@Gilgamesz Na mnie w fabryce babsko na skoczyło gdy ' cytat' - Pani Aniu, mam prośbę. Czy może pani nie przeczesywać ręką włosów jak pani na demną stoi.?

Ryja z marszu rozdarła kończąc " długo tu miejsca nie zagrzejesz. Kochanka dyrektora.

Wkulfiłem się _ niepowiem _.

Na drugi dzień dałem wypowiedzenie zostawiając w jej łazience którą zabrała paniom sprzątającym niespodziankę w szamponie, silikon sanitarny z pianką montażową, klej do klejenia głośników i utrwalacz do włosów. Pięknie wstrząśnięte.

Gdy opuszczałem bajzel dołek stała przed drzwiami kopcąc slima znów otwożyła swój wredny ryj.

No widzisz, ze mną się nie zadziera chłopcze.

Odpowiedziałem Abra Kadabra czepek pływwacki i poszedłem na browara.

O 11stej kumpel zadzwonił że ją ddo karetki prowadzili z łapami na bani i kocem miała łeb zasłonnięty rycząc i wyjąć. Nie zwruciła już do kochasia. Pamiętam jak dziś jak 2 dni skrobałem te ciasto skamieniałe z palców. Trzymało jak wściekłe. Małe kropki a fulwa nie szło paznokciem zdrapać.

I wtedy sam do siebie. Ku***a zapomniałeś dać gęcjany.

Ponoć byłło bardzo śmiesznie, szkoda że tego nie widziałem pogryzając z torby Popcorn. #gownowpis #wygryw

c8b05132-a838-4dda-8d17-d2095c275d12

Zaloguj się aby komentować