Hejto.pl

Ostatnio dwóch albo trzech użytkowników wiesza psy na pkp za przejazdy kolejowe ze złe itd.


No to kilka słów odemnie z drugiej strony od osoby co te urządzenia utrzymuje.

To są tylko urzadzenia które mogą zawieść i działać nieprawidłowo i stworzyć zagrożenie. Jeżeli coś działa nieprawidłowo to dyżurny ruchu na swoim urządzeniu ERP ma podgląd z komunikatem co jest nie tak i może w porę ostrzec maszyniste by zwolnił na przejeździe.

Ze strony ruchu maszynista ma Tarcze Ostrzegawczą Przejazdową która oświetla się i informuje go czy w momencie załączenia automatyki przejazdu wszystko jest ok czy też nie.

Ale od tego miejsca do przejazdu jest jeszcze ponad 1.5km przy prędkości szlakowej 160km/h i jak się coś już stanie na przejeździe to maszynista musi obserwować przejazd.

Były zarzuty ze za długo się czeka na pociąg na przejedzie a tu nie każdy pociąg jedzie 160 więc odpowiednio dłużej przejazd będzie zamknięty, zależy kiedy ostatnia oś przejedzie przez czujnik wylaczajacy.

Teraz czas między włączeniem sie świateł i zamykania przejazdu wynosi 13 sekund.

Na przejazdach z droznikiem wszystko zależy od regulaminu przejazdu a takich u mnie nie ma.

Najczęstsza przyczyną wszystkich włamań czy zamknięcia za szlabanami z jakimi się spotykam jest wjechanie pod zamykające się szlabany czy jazda jak baran za poprzedzającym samochodem bez możliwości opuszczenia przejazdu. Za każdym razem tłumaczyli sie kierowcy oślepieniem słońcem albo że sygnalizatory nie świeciły. Do tego stopnia często sie tłumaczyli kierowcy ze PLK dołożyła dodatkową kamerę by wyciągnąć asa z rękawa którym jest nagranie która pokazuje wjazd gdy sygnalizatory migają. Z resztą jakby było coś nie tak ze światłami u dyżurnego wyskoczy usterka kat 1 i jazda 20km/h

Padły słowa ze oloboga drogie srubki kolejowe z atestem. Powiem tak: gowno prawda i wymysł durnego kierowcy.

Każdy przejazd kat B ma wyłamywalny drąg z bezpiecznikiem kulowym ze pchniesz mocniej i bez uszkodzenia lakieru na samochodzie on spadnie i można bezpiecznie opuścić przejazd.

Fakt kosztuje to tyle co mandat za kolizję czego się kierowcy boją i czasem robią combo wjeżdżając na czerwonym migającym, włamują drąg i uciekają z miejsca zdarzenia co kosztuje jakieś 3500zł mandatu i coś kolo 15pkt karnych

I jezcze z oc takiego mistrza pokrywane są opóźnienia pociągów bo potem każdy pociąg przez te ponad 1.5km musi jechać 20km/h Koszty naszego przyjazdu bo musimy założyć drąg rogatkowy sprawdzić działanie urządzeń czy działają czy drąg nadaje się do dalszego użytku.

To by było na tyle. Proszę was o rozwagę na przejazdach, obserwować sygnalizatory, nie wjeżdżać na przejazd gdy nie ma możliwości opuszczenia go oraz miejcie na uwadze że to są urządzenia mogą zawieść. Maszynista i dyżurny też mogą zawieść.

Tldr 95% w moim przypadku problemow na przejeździe powodują kierowcy co znaleźli prawko w chipsach

Jak coś chaotycznie napisałem to przepraszam bo pisze z telefonu i ciężko mi się redaguje tekst.


#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #100twarzykolejarzy #samochody #prawojazdy #gruparatowaniapoziomu #motocykle

7ccd4029-331c-45b7-8db3-d0ed57c50dfc

Komentarze (2)

@starebabyjebacpradem dzięki za obszerne wyjaśnienia. Acz, że to wina kierowców debili to było wiadome od początku. Zawsze się im dziwię ile życia zyskują zapierdalając na przejazdach.

Zaloguj się aby komentować