Komentarze (17)
@Lodnip No tak to jest. Ja swojego na Souku ustrzeliłem od gościa z Bangladeszu i tam nie ma poczty, to chłop rowerem aż do Tadżykistanu jechał z flakonem przez Nepal, a tam z kolei nie ma nawet gdzie kół dopompować, trahedia. Trzy kury zjadł po drodze, z własnej kolekcji... W okolicach Śrinagaru strzelano do niego z procy i jeszcze mu córkę porwali, bo ją akurat po drodze do przedszkola odwoził 2 tys. kilometrów. Musiałem te 12 złotych dopłacić, no i dwa miesiące czekania... No ale flakon wpadł
Gratulacje!
Zaloguj się aby komentować
