Od wczorajszej komsumpcji Michałków spożyłem przez calutki dzień tylko dwie kawy i dwie herbaty, także teraz uczta dla jego - śniadanie obiad kolacja: fasolka kupcza ze słoika z Owada ze zmodyfikowaną ostrością z sosem siracha i piri piri, mini chałka z pasztetem tomatowym z kogutkiem i przy barłogu na podłodze gorące kakao w metalowym kubku. Posiłek rozgrzewający, a przy okazji ogrzewanie gazowe na noc pod kordłą dla jego. #jedzenie #przegryw


