od dwóch miesięcy nie mam praktycznie apetytu w ciągu dnia. Jedynie w pracy jak sie zmęczę to wcinam obiad ze smakiem a tak to mógłbym cały dzień nic nie jeść i tylko ssanie w żołądku by mi przeszkadzało i zmusiło żebym coś na siłę zjadł
uguem dziwne bo biore antydepy, pregabaline, i powinienem jeść aż za dużo - a tu na odwrót.
nie wiem, pewnie stres i brak snu. A może to jakiś rak xD
nie wiem, kupie apetizer może. By niejadek zjadł obiadek
#gownowpis #zalesie

