Obserwuje ostatnio zmniejszony ruch w naszej wspanialej kawiarence #zafirewallem , w tym rowniez i moj zmniejszony ruch, i troche sie tym martwie i zastanawiam się o co moze chodzic. A pozniej czytam, ze chyba i innym, tak jak i mnie, tez udzielila sie ta zaokienna aura. I wlasnie ten nastroj, poza jakimkolwiek konkursem, postanowilem w wytworze ponizszym postarac sie uchwycic:
***
nic mi sie nie chce
i przyszedl znowu jak co rok grudzien
i znowu niestety nie sypnal sniegiem
i zrobil ze mnie jakiegos marude
czy lenia zrobil bo nic tylko leze
wiec sobie leze i patrze w sufit
i licze na tym suficie pekniecia
a takie lezenie moze oglupic
wiec szukam sobie jakiegos zajecia
i w jakis marazm dziwny popadam
cos moze zrobic lub zmienic miejsce
nad takim wyjsciem sie zastanawiam
no tylko co z tego gdy nic mi sie chce
i coraz bardziej nic mi sie nie chce
im nie chce mi sie niczego dluzej
i nawet tego juz mi sie nie chce
zeby alt wciskac na klawiaturze