O tym, jak rozśmieszyłem Niemca, bez znajomości niemieckiego:
Odwiedzam codziennie Ojca w szpitalu. Głupia sprawą ale stracił stopę z powodu jakiejś bakterii. Przynoszę mu ciuchy, przekąski i książki. Dwa dni temu, dokwaterowali Ojcu do pokoju jakiegoś niemca. Wygląda spoko, ok 65 lat, smartfon, smartwatch, słuchawki. Ogólnie starszy pan źle wygląda na mocno kumatego. Wziąłem ojcu książki z punktu wymiany ksiazek(kiedyś budka telefoniczna), przywiozłem do szpitala i podaje Tacie, Dostojewski, historia rodu Radziwiłów i zbiór humorystycznych opowiadań. Podając ostatnią książkę, powiedziałem “und Mein Kampf” co wywołało szczery uśmiech na twarzy współlokatora Taty. Powiedziałem natychmiast, że to żart ale on z uśmiechem odpowiedział, że to nie problem. Zdecydowanie człowiek z poczuciem humoru i dystansem do rzeczywistości. #heheszki #niemcy