O, Kasia znowu wyjaśnia.


Serio?! Deweloperzy proszą Ministra Paszyka o wyjaśnienia: jak ujawniać ceny mieszkań? Bo obawiają się, że „nieumyślnie naruszą prawo”. Jakbym nie przeczytała własnymi oczami, to uznałabym, że to jakiś kiepski żart.


Szanowni Państwo, śpieszę wyjaśnić:


Obowiązek prowadzenia strony internetowej – jakie rozwiązania są dopuszczalne?


Odpowiadam: własna strona internetowa dewelopera.


Jak rozumieć publikowanie cen dotyczących innych świadczeń pieniężnych, czy praw niezbędnych do korzystania z nieruchomości?


Odpowiadam: to zbiorcza nazwa dla wszystkich waszych ukrytych kosztów. Np. jeśli żeby dojechać do domu trzeba nabyć udział w drodze dojazdowej to informacja taka musi być na stronie. Czyli nie chowamy już żadnych kosztów.


Publikacja cen historycznych – jak to zrobić przejrzyście dla klientów?


Odpowiadam: Najprościej nie zmieniając ceny 10 razy w ciągu dnia.


Powtarzam: kończymy ze światem według deweloperów! Więc nie pozostaje Wam nic innego jak się do tego przyzwyczaić.


https://x.com/Kpelczynska/status/1932769415524671966


#polityka

Komentarze (14)

Developerem nazywa się każdy Januszex, który zakłada kolejną spółkę z o.o. żeby zbudować jakieś kurniki dla ludzi, potem spółeczkę się zamyka i do kolejnego bloku otwiera się nową.

No to się nie dziwię, że dla nich to jest problem, bo oni nie ogarniają niczego poza kombinowaniem.

@LovelyPL no nie koniecznie. Tak się robi i na świecie, żeby np. odkrycie kolosalnego problemu w jednym projekcie nie pociągnęło długami całej spółki na dno. To się nazywa spółka celowa, albo z angielska SPV - special purpose vehicle. Nie oznacza to januszerki tylko zarządzanie ryzykiem. A że część januszexów też to robi - to inna sprawa.

SPV pozwala też np. na wpuszczenie nowego współinwestora lub na sprzedaż całej spółki z inwestycją bez cyrtolenia się w księgi wieczyste. Może w 2025 KW to nie jest taki problem jak 25 lat temu (czekanie 1.5 roku na wpis w Warszawie), ale nadal - to zwykle 3 miesiące. A spółkę celową możesz sprzedać w jedno popołudnie. Ponieważ nie ma 20 lat starych inwestycji, jest "czysta" - ma w swojej księgowości np. wszystko dotyczące tylko jednej budowy. To łatwiej też sprzedać innej firmie.

Spółki celowe moga być zarejestrowane w Polsce, gdy "holding" spółka matka w raju podatkowym lub po prostu zagranicą. Sprzedając lokalną spółkę - nie ma problemu z ustawami typu "zapobieganie sprzedaży nieruchomości cudzoziemcom".


Z SPV jest tak jak z samochodami niektórych marek - to nie samochód jest problemem, tylko jego niektórzy użytkownicy.

Zaloguj się aby komentować