Komentarze (20)

skoro łyżeczki to jak najbardziej dobra miara w nawiasie. Przynajmniej nie masz wątpliwości czy dobrej łyżeczki używasz

@Zielonypomidor nie errata, tylko przelicznik na gramaturę

(ja preferuję system objętościowy, jeśli Cię to nie pocieszy :P)

@moll Ok jak jestem w Kanadzie czy Australii nie ma problemu, bo to nie są takie polskie łyżeczki tylko fizycznie istnieje łyżeczka 1/8 czy 1/2. Tylko jak wydanie książki jest robione na Europe to mogliby się trochę postarać.

@moll No ale książka jak teraz przeglądam, oprócz tego powyżej, świetna. Już mam dość przepisów z internetu które które są wariacjami przepisów lub z gotowymi mieszkankami browinu.

@Zielonypomidor no to powoli. Ewentualnie zainwestuj i kup sobie zestaw miarek "anglosaskich" z tym przelicznikiem na mililitraże. Mam takie najtańsze, gdzieś przypadkiem mi wpadły i całkiem użytecznie się z tego korzysta

@Zielonypomidor wrażliwiec xD przy mojej babci wpadłbyś w obłęd, bo ona wszystko na oko, a takiej wędliny jak u niej nigdzie nie jadłam. Mimo sypania na oko powtarzalność idealna

@moll Chyba kwestia obliczania statystyki błędu na studiach trochę. Tylko o ile przyprawy to kwestia gustu to już sól czy mieszanka peklująca to już ważne rzeczy i przy przeliczaniu na łyżeczki można zejść poniżej bezpiecznej granicy.

@Zielonypomidor a proszę. W ogóle warto poszperać nawet z nudów w domenie publicznej, bo co roku wpadają ciekawe tytuły do darmowego użycia

@Zielonypomidor moja babcia nawet peklosoli nie odważała, tylko też "na oko"... Pewne rzeczy to nie tylko miarka na wadze, ale też miarka w oku

Zaloguj się aby komentować