Komentarze (6)

W Tajlandii jest coś na kształt kasy. Biedota/robotnicy niskiego szczebla, robotnicy ale wykształcenie w dziedzinie/specjalizaji, taka klasa średnia niższa, klasa średnia czyli pracownicy zagranicznych korpo, itd. Ten podział jest bardzo widoczny w szkołach, gdzie w publicznych szkołach (przyklasztornych) dzieci często uczą się MuaiThai. Te z lepszych domów, w lepszych szkołach będą miały gimnastykę, te klasę wyżej, piłkę nożną a te jeszcze wyżej, gimnastykę(to są przykłady ale bliskie prawdy) Nie oszukujmy się, dzieci z zamożnych rodzin nie pracują na ulicy, więc statystycznie jak widzicie ladyboya pracującego na ulicy, to jest szansa, że potrafi przyłożyć w nieoczywisty sposób.

@sireplama nigdy nie byłem na kurwach w Tajlandii ale za masaże, żarcie, taxi i inne usługi płaci się po. Autobusy w trakcie, autobusy długodystansowe-przed odjazdem. W Polskich burdelach płaci się „po” (a przynajmniej kiedyś tak było) chyba że 2 panny, jacuzzi i udziwnienia, to wtedy trzeba było płacić z góry (doświadczenie zawodowe)

Zaloguj się aby komentować