W Tajlandii jest coś na kształt kasy. Biedota/robotnicy niskiego szczebla, robotnicy ale wykształcenie w dziedzinie/specjalizaji, taka klasa średnia niższa, klasa średnia czyli pracownicy zagranicznych korpo, itd.
Ten podział jest bardzo widoczny w szkołach, gdzie w publicznych szkołach (przyklasztornych) dzieci często uczą się MuaiThai.
Te z lepszych domów, w lepszych szkołach będą miały gimnastykę, te klasę wyżej, piłkę nożną a te jeszcze wyżej, gimnastykę(to są przykłady ale bliskie prawdy)
Nie oszukujmy się, dzieci z zamożnych rodzin nie pracują na ulicy, więc statystycznie jak widzicie ladyboya pracującego na ulicy, to jest szansa, że potrafi przyłożyć w nieoczywisty sposób.