No i zaczynaja sie wiosenne podtopienia… czekam na pierwsze relacje z nowoczesnych apartamentow za pol miliona z grzybem na scianie, bo deweloperzy kupowali tanie dzialki na terenach zalewowych :3
#krakow #powodzie

No i zaczynaja sie wiosenne podtopienia… czekam na pierwsze relacje z nowoczesnych apartamentow za pol miliona z grzybem na scianie, bo deweloperzy kupowali tanie dzialki na terenach zalewowych :3
#krakow #powodzie

@lactozzi tak
@lactozzi jak już tak chcesz dociekać to i w łyżce zupy można się utopić. Akurat ani razu nie słyszałem o zalaniu przez ulewę u mnie w mieście (w okolicy tak, w mieście nie) tak i słyszałem i widziałem o Wiśle która wlazła zalała domy.
Proszę to po prawo to Wisła, to zamazane to domy po prawej stronie drogi, to po lewo to również domy które były zalane

@cebulaZrosolu https://dziennikbaltycki.pl/gdansk-2-mezczyzn-utonelo-ratujac-dobytek-w-piwnicy-we-wrzeszczu/ar/10410782 były niestety takie przypadki we Wrzeszczu.
Ale ja nie rozumiem. W wątku widzę hejt na deweloperów, że stawiają dosyć nowe inwestycje na terenach zalewowych, a ja nadal nie widzę takiego przykład. Chętnie zostanę skorygowany.
@lactozzi tutaj, niestety mapa w aktualizacji: https://www.malopolska.uw.gov.pl/strefa_zalewowa/
@GtotheG https://www.strabag.pl/databases/internet/_public/content.nsf/web/322BDB7CF9C4C015C12588690026775F
Zasypali wszystko i topią ludzi .... 100m od mojego domu jest mała krzykopa/rów i do niej wpuścili odwodnienie z 2/3km drogi. A krzykopa/rów nie ma właściciela i jest zostawiona sama sobie
@paulusll dobrze że wrzuciłeś inwestycje bo już miałam pisać co tak drogo za km xd a tam most, sieci i cała reszta.
Jeśli rzeczywiście jest problem to można na nich próbować nasłać wodziarzy czy było robione zgłoszenie WP albo pozwolenie. Albo bezpośrednio do inwestora zapytanie o udostępnienie informacji publicznej w zakresie dokumentacji projektowej.
Tak poza tym Strabag to gowno.
@ciszej I sama sobie odpowiedziałaś
@paulusll jak zrobili inwestycje to musieli wiedzieć - to raz, a dwa, do urzędu zawsze z pismem, nigdy ustnie.
Wbrew pozorom w takiej gminie też mogą pomóc, ale wypada działać w jakichś ramach urzędowego postępowania.
Najpewniej byłoby jak pisałam wyżej zrobić zapytanie o dostęp do informacji publicznej w zakresie udostępnienia projektu budowlanego złożonego w starostwie powiatowym właściwym dla inwestycji, dla którego uzyskano decyzję realizacyjną (pozwolenie na budowę albo zrid).
Mając Pb będziesz bogatszy o wiedzę w zakresie pozwolenia / zgłoszenia wodnoprawnego dla inwestycji. Bo jeśli było grzebane przy stosunkach wodnych to powinien być po tym ślad. Jeśli nie to od razu wiesz żeby iść do wód że inwestycja została zaprojektowana bez stosownego odwodnienia.
Skrzyknąć się najlepiej z sąsiadami i pogadać z jakimś wodziarzem to wam pomoże.
@GtotheG polecam wejść na hydroportal wody.isok.gov.pl
Jest tam ładnie zaznaczony zasięg prognozowanej wody z określonymi prawdopodobieństwami.
Kraków po uruchomieniu Świnnej Poręby jest jeszcze bezpieczniejszy, a to co widać na zdjęciu wynika też ze sztucznego spiętrzenia stopniami wodnymi w obrębie miasta. Bez stopni Wisła byłaby miesiącami małą rzeczką
A czym innym jest niedrożna kanalizacja deszczowa w przypadku nawalnych deszczy
@GtotheG ta ścieżka jest przed wałem i jest przewidziana do zalania. Same wały mają jeszcze specjalne ruchome elementu którymi można je podwyższyć. A w Krakowie nie ma jeszcze stanu ostrzegawczego nawet.
Wbrew pozorom definicje ryzyka powodziowego i zagrożenia powodziowego to dwie różne sprawy i mapy obejmują oba zjawiska.
Te najbardziej "dramatyczne" to mapy z ryzykiem na poziomie 0.1-0.2%.
Poza tym jak pisałam wcześniej - Świnna Poręba też przejmie część wody.
@ciszej no ciężko żeby był po 2-dniowym deszczu, ale woda już poszła wysoko jak na luty, brak śniegu i niewielki deszcz. Toteż zwracam uwagę, że w tym roku może być znowu ciekawie, bo zima była długa i śnieżna i jak dojebie deszczowa wiosna to będzie nieciekawie.
Te najbardziej "dramatyczne" to mapy z ryzykiem na poziomie 0.1-0.2%.
No ja pamiętam ostatnią powódź w KRK i mieszkałam wtedy prawie w centrum, centrum było całkiem zalane i chodziło się powodzie. A istnieją tereny, które są niżej - sławetny Złocień, ciekawe co tam się będzie działo.
@GtotheG wszedzis to samo, w Warszawie to był już "apartamentowiec" który całkiem musiał być ewakuowany, bo go przechyliło... No ale tutaj to fakt nie pomaga, że połowa okolicy to są osuszone bagna i poprzez zbyt gęstą zabudowę woda nie ma gdzie uciekać to ucieka na te same łąki co zawsze, a że na łączce teraz budynek stoi to jej to różnicy nie robi.
Osobiście jeżeli chodzi o kupowanie mieszkania to nieironcznie bez własnego geodety nawet nie ma co kombinować przy nowym budownictwie, bo łatwo się na duże miny wpieprzyć gdzie łapówki rozmyły rozsądek tak jak woda rozmywa fundamenty tych "apartamentowców".
@Czemu zabij mnie, nie pamiętam, to już było parę lat temu z tym, całkiem się rzecz jasna nie zawalił i coś tam z nim kombinowali później ale szwagier konserwatora budynku w którym pracowałem w nim mieszkał i miał przez to parę przygód, ostatecznie szwagier się całkiem wyprowadził.
Ale nawet w tym cholernym Wilanowie tam normalnie podtapia te zajebiste apartamentowce koło Świątyni Opatrzności Bożej, to jest popelina i jak nie teraz to za 20 lat będą większe problemy z eksploatacją budynków, bo żeby stawiać coś większego na takim terenie to trzeba bardz fundamenty osądzać na bardzo głębokich filarach żeby nie było kłopotów. Takie filary robią w Europie dwie firmy, zgadnij czy do budowania luksusowych apartamentowców ktokolwiek jedną z nich zatrudnił.
Trochę piąte przez dziesiąte pamiętam szczegóły ale jak tym tropem solidniej poszukasz to powinieneś coś znaleźć.
@ciszej no, zależy na jaką głębokość mówimy i o jakim terenie. Przy takim mocno zalewowym to wcale nie jest takie proste, bo trzeba mieć do tego sprzęt który naprawdę głęboko musi się wkopać żeby w końcu na twardym podłożu mógł osiąść. Jak jest glina na 30 metrów wgłąb ziemi czy więcej to się robią z tego spore problemy.
@DiscoKhan zależy czy jest plastyczna to raz, bo przecież takiego pala w niej możesz posadowić jak będzie twardoplastyczna, odpowiednio policzone i będzie stało, a dwa że na 30 m to już jest nieopłacalne finansowo. Pale robi się do 20m - cfa, franki, ccfa, cała masa firm je wykonuje.
Na południu na fliszu jest masa infrastruktury na palach, robionej przez polskie firmy.
@ciszej naprawdę zależy od całej geologii terenu, na pewno się lepiej w szczegółach ode mnie orientujesz ale nie jeden i nie dwa projekty widzialem w okolicy gdzie deweloperzy się wycofali po zakupie terenów, bo właśnie to było nieopłacalne, bo warunki były naprawdę aż tak hardkorowe, że bez tego typu specjalistów o których wyżej pisałem by się im nie opłaciło. Po sąsiedzku miałem billboard gdzie już mieszkania można było sobie wykupywać ale tutaj jednak trochę i lch to przerosło.
Ale w samej Warszawie to na luzaku dla burmistrzów deweloperzy potrafili łapówki w kopertach do auta wrzucać w biały dzień, bo nie mieli czasu zajść do ich biura parę lat temu, taka jest z tym patola, że to głowa mała. Poza tym pale czy nie, jak na tereny melioracyjne gdzie woda z całej okolicy spływa i wsiąka, bo tak teren jest ukształtowany ktoś stawia budynek to ta woda pofnyje te funfementy, za dużo żywiołu... Ledwo dessczu trochę pada i luksusowe parkingi w apartamentowcach w Wilanowie po prostu się podtapiają. Materiał się zregeneruje, nie ma po prostu szans żeby to było bardziej trwałe, a sam wiesz lepiej ode mnie jakie to koszty żeby coś takiego ogarnąć już w stojącym, używanym budynku.
Zaś tym niżej pisałeś o hejcie tylko na polityków, tu się zgadzam ale jak ktoś łapówy na bezczela rozdaje to prawda jest taka, że niewiniątek z nich nie można robić. Ręka rękę myje a ta woda na koniec te fundamenty podmywa xD
@GtotheG a i tak ogólnie podsumowując wątek deweloperski, to powinniśmy hejt skierować przede wszystkim na marnych polityków, którzy uchwalają marne, kiepskie prawo (większość kończy jakieś politologie, socjologie i całe życie pracuje w administracji lub polityce), robiące dobrze deweloperom - a że korzystają? A kto by nie skorzystał. I robi tak każda kolejna władza.
Prawo budowlane to wydmuszka i sito, ale nie dla deweloperów, tylko dla ciekawych inwestycji czy zwykłych ludzi.
Kolejna potcja hejtu powinna spotkać zarządzających miastami (jak jacuś w krakowie), dla których miejscowy plan to takie śmieszne hasło, które można obejść skończoną ilością pieniędzy
@Opornik mhm aktualnie obowiązującą ustawa bazuje na tej z lat siedemdziesiątych, jako kontynuacji pewnego wypracowanego porządku. Dla tego mamy prawo kiepskie, nie tylko w tej konkretnej dziedzinie - łatanie na kolanie, szybkie nowelizacje bo Eu coś wrzuca.
Teorie spiskowe dziękuję, wolę konkrety.
Do ilu posłów z komisji budownictwa zainteresowani złożyli jakieś uwagi?
Nie widzę podniesionych rąk.
W Polsce problemem jest brak samostanowienia i samozrzeszania się ludzi. I kiepskie kompetencje w ministerstwach - co nie dziwi, bo w sektorze prywatnym zarabia się lepiej.
Zaloguj się aby komentować