Hejto.pl

No i raz poległem. Miałem wyjazd z nowymi znajomymi za miasto i jeden z nich miał palenie. Nie odmówiłem


Szczerze? Nie czuje sie z tym źle. Wszystko po "robocie" w czasie odpoczynku, i nie czuje żeby mnie ciągnęło dalej. Nie mam moralniaka że uciekałem od złych emocji, nie czuje potrzeby żeby palić dalej. Gorzej sie czułem jak mając cbd paliłem przez 3 dni po joincie, i wiem że z tym też widzę mogę przesadzić i nie moge mieć w domu.


Odnotowane w kalendarzyku i lecimy dalej. Nie kupować, i sie trzymać #uzaleznienie #marihuana #gownowpis

be646243-b7c6-47aa-8b1b-0be012d07bb7

Komentarze (6)

@redve zauważyłeś jakąś różnicę po tych wielu dniach niepalenia? Kiedyś Eldo zapytany o wady jarania, odpowiedział "brak snów". Miałeś tak?

@tomwolf zdecydowanie. Siada ci pamięć krótkoterminowa i pamiętam nieliczne sny, o ile analizowałem je od razu po przebudzeniu, ale może jeden na miesiąc. Natomiast jak często palisz - to po kilku godzinach twoja percepcja jest prawie jak bycie trzeźwym. Największe minusy są jak jesteś pod wpływem.


Rzecz w tym że jak często palisz to jesteś często pod wpływem i wtedy siada pewność siebie, pojawiają sie zawiechy, obniżają sie skillsy społeczne w moim wypadku (np. nie rzuce żartem na zawołanie bo go nie wymyśle/nie pamiętam)...

natomiast po tygodniu bez jarania czułem się podobnie fizycznie jak czuje sie teraz. Mam trudniej z uciekaniem od problemów psychicznych ale to nie jest minus palenia tylko ukrywanie problemu który i tak w końcu by jebnął

@redve ja prawie w ogóle nie palę, zwykle raz do roku kiedy jestem na festiwalu w połowie Maja. W tym roku kumpel poczęstował mnie kapsułką z olejem z THC. Strasznie mi siadło i miałem mega bad tripa, pierwszego w życiu. Zapętliłem się w czasie i muzyce, i się kurwa z tej pętli nie mogłem wydostać. Dostawałem od czasu do czasu takie strzały jakby mnie piorun raził, konwulsje wręcz z otrzeźwienia na kilka sekund. W tym "międzyczasie" łapałem się kumpla, który stał obok. Między koncertami pytałem się go czy jestem bezpieczny, i czy mi zejdzie. Potem znów, słowa nie mogłem z siebie wydusić. Byłem w pełni świadomy, a jednak kompletnie nie wiedziałem co się dzieje. W chuj dziwnie xD Po paleniu nigdy tak nie miałem, ale kumpel przestrzegał, że te jego kapsułki są mega mocne.

Zaloguj się aby komentować