No i jak to wielu, było chwalenie się samochodem, funkiel nówką, teraz trzeba na serwis jechać Doradźcie co robić, czy się bawić w te coroczne przeglądy, czy to olać i robić samemu albo ze szwagrem.

W tym roku nie wiem czy muszę czy nie, bo auto mam niecały rok, ale ma wadę fabryczną do poprawki, więc jak tylko znajdę czas to je oddam niech grzebią, właśnie w ramach gwarancji.

Ale tak myślę że tylko olej bym zmienił, i z tytułu rękojmi i tak mają mi to zrobić, znaczy znaleźć co wibruje i wkurza.

Za przegląd Aygo po roku tysiaka wołają, domyślam się że serwis nie obejmuje jakichkolwiek materiałów typu olej, klocki czy płyn hamulcowy.
#samochody #motoryzacja #toyota #warsztat

70df67da-8348-4cd7-9545-e169635f97f2

Komentarze (14)

@jedzczarnekoty jak na się umawiam na przegląd to mi mówią orientacyjną cenę za całość, z materiałami. Jak mówię że przyjadę ze swoim olejem i filtrem to zapisują to w uwagach i podają mi zaktualizowaną cenę.

Te hybrydowe masz? Co ci wibruje? Mi plastiki hałasowały w jaris ale oni c⁎⁎ja zrobili i samemu se robiłem. Jeszcze musiałbym jeden plastik zdjac i poprawić bo przy pewnych temperaturach słyszę hałas

@jedzczarnekoty mi np ostatnio też coś hałasowało w kabinie . Przyjąłem fotel pasażera trochę do przodu i jak ręką odjoł.

Jak przy stałej prędkości na każdej drodze to łatwe do ustalenia .

@TyGrySSek no tu kilka razy jeździli, sprawdzali, i tylko bak mi oprożnili Dokrecili poduszki silnika ale to nie silnik jest problemem, coś wpada w rezonans, jakiś problem plastik, osłona, nie mam pojęcia. Aż muszę sprawdzić czy jak montowali koło zapasowe to coś nie skopali tam

@jedzczarnekoty na podnośnik i odpalić może da się tak wyłapać albo weź kogoś niech jedzie a ty macaj , nasłuchuj . Ja też oddałem i niby coś zrobili a poprawy żadnej nie bylo

@jedzczarnekoty jak auto nowe, to nie musisz serwisować w ASO, tylko musisz mieć pewność, że serwis korzysta z odpowiedniej oficjalnej dokumentacji procedur. Będą straszyć utratą gwarancji, ale UE stoi prawnie po stronie ludzi.

Na własną rękę niemniej może być problem z udowodnieniem, że wszystko zostało wymienione na czas i zgodnie z wytycznymi producenta.

@jedzczarnekoty oj, tego Ci nie powiem. Pamiętam, że jak w wypożyczalni samochodów pracowałem, to odsyłałem wszystkie requesty o odrzucenie naprawy gwarancyjnej z tego tytułu do działu technicznego, który z nimi handlował.

Było to lat temu 15, pewnie od tego czasu kolejne kłody pod nogi wrzucają, ale niezaprzeczalnym faktem jest to, że nie musisz w ASO serwisować, aby nie utracić gwarancji. Niemniej, nie może być to też byle jaki serwis pana Janusza, który z procedur to ma tylko tą, która opisuje że po kawie ze szlugiem trza iść na dwójkę.

Dopóki jest gwarancja, to bym jeździł do ASO. Pojawiłem się tam trzy razy - raz na przegląd tzw. zerowy po 1000 km, potem po roku na wymianę oleju (przywiozłem swój, Millersa 5W40, bo nie jest zbyt popularny, więc nikt tego nie podrabia podejrzaną żuburą z beczki), potem jeszcze raz po kolejnym roku. A potem skończyła się gwarancja, więc i skończyły się powody, żeby jeździć do ASO. Olej, filtry i klocki wymieniałem sam w garażu u teścia.

@jedzczarnekoty Pewność, że zostanie wlany dokładnie ten olej, masz tylko robiąc to samemu. No i też nie ma co popadać w paranoję, że na bańce oleju za 200 zł będzie się komuś chciało bawić w szwindle stulecia. Prędzej zaoferują odpłatną wymianę przyczłapu do bulbulatora i uzupełnienie płynu do kierunkowskazów, bo na tym zarobek większy.

Zaloguj się aby komentować