Historia NIK pokazuje wyraźny wzorzec: partie rządzące w Polsce próbują instrumentalizować Najwyższą Izbę Kontroli
– ale z różnym skutkiem.
Lista "przypadkowych" kontroli NIK za rządów Tuska (od 2023)
-
NBP / Adam Glapiński (2026) – bezprecedensowa, pełnozakresowa kontrola ogłoszona zaledwie 14 dni po tym jak Glapiński i Nawrocki zaproponowali "polski SAFE 0%" blokujący plan rządu
-
Orlen i spółki SP (styczeń 2024) – NIK złożyła 10 zawiadomień do prokuratury za "utrudnianie kontroli" – w tle wydatki medialne i sponsoring mediów powiązanych z poprzednią władzą
-
Fundacje spółek SP (2024) – Fundacja Orlen, Energa, BGK, PGNiG odmówiły kontroli NIK – skutek: zawiadomienia do prokuratury
-
Reforma NIK (2025) – nowe kierownictwo (Haładyj, mianowany przez koalicję) planuje likwidację 14 departamentów i zwolnienie kontrolerów z czasów Banasia – były prezes alarmuje o "politycznym przejęciu instytucji"
Kontrole NIK, które uderzyły w PiS – ale NIE z woli PiS
Tu tkwi kluczowy paradoks: PiS nigdy nie miało NIK pod kontrolą. Marian Banaś, nominowany przez PiS w 2019 roku, zbuntował się po tym jak CBA złożyło na niego zawiadomienie do prokuratury (sprawa kamienicy w Krakowie). Odmówił dymisji i obrócił NIK przeciwko partii, która go mianowała:
-
Wybory kopertowe 2020 – miażdżący raport
-
TVP – wykryta pożyczka 800 mln zł z Funduszu Reprywatyzacji
-
Kampanie rządowe PiS – negatywna ocena 18 z 20 kampanii, nieracjonalne wydatki 148–165 mln zł
-
Fundusz Sprawiedliwości – kontrola 16 konkursów i 35 umów ministerialnych
-
CPK, GetBack, elektrownia Ostrołęka
PiS reagowało defensywnie – spółki SP odmawiały dostępu kontrolerom, próbowano uchylić Banasia immunitet (bezskutecznie), wywierano naciski przez CBA i prokuraturę.
Instrumentalizacja NIK to zjawisko charakterystyczne dla PO/KO
– zarówno w pierwszym rządzie Tuska (2007–2015), jak i obecnym (2023–).
PiS nie używało NIK jako narzędzia
– zamiast tego bezskutecznie walczyło z niezależnym Banasiem, który sam z siebie obrócił instytucję przeciwko swojemu nominatorowi.