NIK wchodzi do NBP z wielką kontrolą. Chodzi o SAFE 0 proc.?

Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli zbadają kierowany przez Adama Glapińskiego Narodowy Bank Polski. Skontrolują „całość działalności instytucji”, czyli w jaki sposób NBP wydaje swój roczny budżet w wysokości ponad 2 mld zł i dlaczego umowy zewnętrzne kosztują go setki milionów złotych.


#wiadomosci #wiadomoscipolska #polityka

Rzeczpospolita

Komentarze (16)

No jeśli przez ostatnie lata były straty, a teraz raptem Glapa twierdził, że wytrzepią magicznie zysk na safe0 to zdziwiłbym się jakby takiej kontroli nie było

@JackDaniels wszyscy wiedzą że to był teatrzyk dla idiotow nawet on sam ale widzę że przedstawienie jeszcze się nie skończyło XD

@kodyak w przypadku poważnych instytucji państwowych to nie ma, że "wszyscy wiedzieli" czy "to były tylko takie żarty". Jak ktoś opowiada z pełną powagą w mediach głupoty to warto przyjrzeć się jak wygląda zarządzany przez niego obszar, bo to jest co najmniej "lekko" niepokojące

Historia NIK pokazuje wyraźny wzorzec: partie rządzące w Polsce próbują instrumentalizować Najwyższą Izbę Kontroli

– ale z różnym skutkiem.


Lista "przypadkowych" kontroli NIK za rządów Tuska (od 2023)

  • NBP / Adam Glapiński (2026) – bezprecedensowa, pełnozakresowa kontrola ogłoszona zaledwie 14 dni po tym jak Glapiński i Nawrocki zaproponowali "polski SAFE 0%" blokujący plan rządu

  • Orlen i spółki SP (styczeń 2024) – NIK złożyła 10 zawiadomień do prokuratury za "utrudnianie kontroli" – w tle wydatki medialne i sponsoring mediów powiązanych z poprzednią władzą

  • Fundacje spółek SP (2024) – Fundacja Orlen, Energa, BGK, PGNiG odmówiły kontroli NIK – skutek: zawiadomienia do prokuratury

  • Reforma NIK (2025) – nowe kierownictwo (Haładyj, mianowany przez koalicję) planuje likwidację 14 departamentów i zwolnienie kontrolerów z czasów Banasia – były prezes alarmuje o "politycznym przejęciu instytucji"

Kontrole NIK, które uderzyły w PiS – ale NIE z woli PiS

Tu tkwi kluczowy paradoks: PiS nigdy nie miało NIK pod kontrolą. Marian Banaś, nominowany przez PiS w 2019 roku, zbuntował się po tym jak CBA złożyło na niego zawiadomienie do prokuratury (sprawa kamienicy w Krakowie). Odmówił dymisji i obrócił NIK przeciwko partii, która go mianowała:

  • Wybory kopertowe 2020 – miażdżący raport

  • TVP – wykryta pożyczka 800 mln zł z Funduszu Reprywatyzacji

  • Kampanie rządowe PiS – negatywna ocena 18 z 20 kampanii, nieracjonalne wydatki 148–165 mln zł

  • Fundusz Sprawiedliwości – kontrola 16 konkursów i 35 umów ministerialnych

  • CPK, GetBack, elektrownia Ostrołęka

PiS reagowało defensywnie – spółki SP odmawiały dostępu kontrolerom, próbowano uchylić Banasia immunitet (bezskutecznie), wywierano naciski przez CBA i prokuraturę.


Instrumentalizacja NIK to zjawisko charakterystyczne dla PO/KO

– zarówno w pierwszym rządzie Tuska (2007–2015), jak i obecnym (2023–).

PiS nie używało NIK jako narzędzia

– zamiast tego bezskutecznie walczyło z niezależnym Banasiem, który sam z siebie obrócił instytucję przeciwko swojemu nominatorowi.

Zaloguj się aby komentować