Dyskusja użytkownika cebulaZrosolu
Niemiłe lampucery pracują na stołówce w hotelu gdzie jestem. Śniadanie do 11, jest 10:40 a te się na mnie patrzą z pogardą, jakby mogły to być mi napluly do kawy pewnie
#gownowpis
Niemiłe lampucery pracują na stołówce w hotelu gdzie jestem. Śniadanie do 11, jest 10:40 a te się na mnie patrzą z pogardą, jakby mogły to być mi napluly do kawy pewnie
#gownowpis
@cebulaZrosolu Hehe, niby tak, ale ludzkiej natury nie zmienisz. Obsługa już myśli żeby zacząć sprzątać i mieć przerwę, a tu Taki ancymon na sam koniec jeszcze xD. Lata temu sam pracowałem po barach i mnie wkurw straszny strzelał jak przed samym końcem ktoś się pojawiał bo wiadomo, że nie wyszli o czasie potem.
@Mati800 w sklepach masz to samo a przecież po coś godziny otwarcia są podane - mnie z perspektywy klienta nie interesuje jak sobie lokal to ogarnia dopóki wychodzę o czasie. Ale fakt, powinno to działać w obie strony - jak nie zdążysz z zakupami to wyłączamy kasy i proszę wyjść. A w knajpie płatne z góry i też, jak nie zdąży zjeść to tam są drzwi.
@wonsz Dokładnie. W sklepie jeszcze pół biedy, ale w miejscach gdzie jest konsumpcja połączona z alkoholem to już ciężko trochę. Ludzie podchmieleni i w dobrym humorze więc nikomu się nie śpieszy. Wiadomo, że klienci nie znikną magicznie w sekundzie bo zamknięte już, ale niektórzy naprawdę mają wywalone na obsługę i potrafią do oporu.
Podoba mi się podejście w barach w UK pod tym względem. 15 minut przed zamknięciem ostatnie zamówienia, a potem światła na maxa i manager idzie po stolikach i grzecznie przypomina 'Już zamknięte i czas do domku'.
@cebulaZrosolu A gdzie nocujesz?
Zaloguj się aby komentować