Niedawno się dowiedziałem, że dziecko po ukończeniu roku nie powinno używać butli ze smoczkiem do picia mleka. Mój 5 letni syn nie był tym zachwycony, że niszczę jego wieczorną tradycje. Do dziecka powinni dorzucać jakąś instrukcję obsługi czy chodciaż jakiś harmonogram przeglądów i czynności serwisowych bo wszystkiego sam nie ogarniesz. No nic i tak ogarnąłem szybciej niż moi i mojej żony rodzice...


#rodzicielstwo #tatacontent #pijmlekobedzieszwielki #dzieci

Komentarze (9)

@Fulleks To w ramach protipa na okres przejściowy: jak poszerzysz dziurę w smoczku to robi się z niego rurka. I dziecko zadowolone i zęby mogą się normalnie kształtować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Aramil Zęby są twarde, a butelka miękka, nie ma możliwości, by coś miękkiego zmieniało kształt kości. Co najwyżej może wpływać na nieprawidłowe otwieranie buzi, ale to i bidon rowerowy przeszkadza.

Zero smoczków i twarde jedzenie żeby szczękę miał i zgryz. Poczytaj, a teraz papki miękkie dają i jest problem.

@Fulleks A tam nie powinno. Po roku dziecko nie powinno już pić mleka modyfikowanego, bo mm jest rejestrowane jako produkt żywieniowy tylko do roku. Mleka powyżej roku to suple, nikt nie kontroluje ich składu. Więc jeśli ci bombelek nadal potrzebuje mm, to lepiej zostańcie na dwójce. A jeśli kp, to na zdrowie, ile chce. Butelka nie szkodzi dziecku, pod warunkiem że jest czysta i często ma zmieniany smoczek. Natomiast warto dziecko uczyć normalnego jedzenia i picia jak najszybciej. Brak smoczka od butelki to mniejsze ryzyko wad zgryzu, próchnicy, wad wymowy itd. To samo ze smoczkiem do ssania. Ale nie chodzi o to, by dziecko traumatyzować nagłym odebraniem butli. Moja dość szybko się nauczyła pić bez smoczka, ale na wyjazdach butelka ze smoczkiem działała o wiele lepiej niż bidon. "Wytyczne" się zmieniają jak w kalejdoskopie, znasz swoje dziecko i wiesz, czego potrzebuje.

Zaloguj się aby komentować