Niech już ten facebook pierdolnie, bo to jest k⁎⁎wa dramat.
Znalazłem lekko chore kociaki, przygarnąłem tymczasowo u siebie, zapłaciłem za veta, wyleczyłem i próbuję się tego pozbyć, bo nie mam warunków na trzymanie kilku kotów w mieszkaniu.
Zacząłem pisać do okolicznych fundacji związanych ze zwierzętami, do schronisk i maks jaką pomoc uzyskałem, to łaskawe udostępnienie posta na fb, bo mają za dużo zwierzaków i nie mogą przyjąć.
Pisało kilka osób z pytaniem, czy ogłoszenie aktualne i wszyscy po odpisaniu, że tak zapadali się pod ziemię i nie kontynuowali rozmowy.
Albo pisze baba kiedy może przyjechać obejrzeć koty, odpisałem jej że jestem w domu cały czas i może przyjechać kiedy jej najbardziej odpowiada i... koniec kontaktu.
Pisała też jedna baba, że ma psa i chce kota i nikt jej nie chce oddać kota do adopcji. No to napisałem jej, że to głównie zależy od psa i jeżeli zobowiąże się do poprawnej socjalizacji psa z kotem i zadba o bezpieczeństwo kota, to jasne że może adoptować kota. Odpisała mi, że ona już woli kupić kota, jak ma przechodzić procedury nie do przeskoczenia XD No chyba to normalne, że kupując kota, a mając dorosłego wielkiego psa, to trzeba przyzwyczaić psa do kota, bo w innym przypadku pies go zagryzie...
Próbuję jeszcze dodawać posty na grupach typu "Oddam za darmo Pierdoliniki Dolne", to mi wykasowali posta bo nie podałem lokalizacji. No k⁎⁎wa skoro dodaję posta w Pierdolniki Dolne, to pewnie lokalizacją są Pierdolniki Dolne. Po c⁎⁎j miałbym dodawać posta w jakiejś grupie z miasta, w którym nie mieszkam.
#koty #zalesie