Komentarze (24)

O ile Siewiery jako ekstremalnego narcyza nie znoszę, to tutaj oczywiście ma rację. Tak naprawdę to powtarza to, co od lat mówi cały Strategy & Future. Jeśli ktokolwiek jest przeciwko SAFE, jest debilem lub rusofilem (a to w zasadzie wychodzi na to samo).

Przeklejam:


HEREZJA REALIZMU, CZYLI JAK DOKTOR SIEWIERA WYLECZYŁ NAS Z KOMPLEKSU KLIENTA (BEZ ZNIECZULENIA)

Szanowni Państwo, stała się rzecz niesłychana. W kraju nad Wisłą, gdzie polityka przypomina zazwyczaj okładanie się cepami w ciemnej stodole, na scenę wszedł chirurg i włączył światło operacyjne.

Jacek Siewiera. Szef BBN. Człowiek prezydenta Andrzej Duda. Ten sam, który powinien – według plemiennej logiki – recytować partyjne mantry. Tymczasem usiadł w studiu TVN, poprawił krawat i zrzucił bombę termobaryczną na nasz geopolityczny infantylizm.

Zaczął od zdania, które powinno być mottem każdego odchodzącego technokraty, który ma dość pudrowania rzeczywistości: „TERAZ JUŻ MOGĘ, TO POWIEM”.

I powiedział. Odsłonił kurtynę, za którą chowaliśmy nasze lęki i kompleksy.

Dla domorosłych strategów, którzy mapę Europy znają głównie z gier komputerowych, wschodnia flanka to temat do kłótni o płot. Siewiera sprowadził ich na ziemię jednym celnym sierpowym: „WSCHODNIA GRANICA TO NIE FANABERIA POLITYKÓW. TO PLAN OPERACYJNY NAPISANY PRZEZ ŻOŁNIERZY”.

Słyszycie ten chrzęst? To pękają ego tych, którzy myśleli, że bezpieczeństwo buduje się na konferencjach prasowych. Szef BBN brutalnie uświadomił nam, że mamy „najdłuższą i najbardziej zagrożoną granicę NATO”. To nie jest metafora literacka. To jest matematyka pola walki. Tu nie ma miejsca na szamanizm, tu wchodzą: „Jamery. Drony przechwytujące. Interceptory. System C2. Wielowarstwowa tarcza”. Brzmi skomplikowanie? Ma brzmieć. Bo wojna to inżynieria, a nie poezja śpiewana.

Ale prawdziwa herezja – w oczach wyznawców Zakonu Świętego Importu – padła chwilę później. Siewiera, patrząc w kamerę (i w dusze tych, co kochają wydawać miliardy za oceanem bezrefleksyjnie), zapytał retorycznie, acz morderczo: „ILE USA KUPIŁY PIORUNÓW? ILE KRABÓW? ILE POLSKICH SYSTEMÓW?”

Cisza, jaka zapadła po tym pytaniu w niektórych gabinetach, była głośniejsza niż start F-35.

To jest ten moment, w którym psycholog społeczny wyciąga notes. Bo Siewiera zdiagnozował naszą narodową nerwicę natręctw: kompulsywne kupowanie u sojusznika jako substytut własnej wartości. I zdefiniował to na nowo, miażdżąc dotychczasowe paradygmaty: „SUWERENNOŚĆ TO NIE BYCIE KLIENTEM. SUWERENNOŚĆ TO EKSPORT, WŁASNE IP, WŁASNA PRODUKCJA”.

Bolesne? Owszem. Prawdziwe? Do bólu. Bycie najlepszym klientem w sklepie z bronią nie czyni cię partnerem właściciela sklepu. Czyni cię dojną krową. Siewiera mówi wprost: SAFE to 184 miliardy złotych. Ale nie na przelew do Teksasu czy Seulu. „Na twarde zdolności bojowe. Na przemysł. Na armię”. Tu, w Polsce.

I na koniec, Drodzy Państwo, wisienka na torcie. Moment, w którym dysonans poznawczy na prawicy osiągnął poziom krytyczny. Szef BBN u Prezydenta Dudy wypowiada słowa zakazane, łamiąc wszelkie tabu partyjnej wojny plemiennej: „Donald Tusk MA RACJĘ! BEZPIECZEŃSTWO BUDUJE SIĘ U SIEBIE”.

Szach i mat.

Mamy więc sytuację, w której „pisowski” (z nominacji) szef BBN zgadza się z „platformerskim” premierem, a wszystko to w imię racji stanu. Dla przeciętnego wyznawcy polaryzacji mózg właśnie wyświetlił „Blue Screen of Death”.

A wniosek? Siewiera ma rację. Partnerstwo? Tak. „Ślepa zależność? Nie”. Jeśli ktoś dziś krytykuje program SAFE, krzycząc o lojalności sojuszniczej, to nie jest patriotą. Jest akwizytorem obcych koncernów.

Drodzy krytycy, otrzyjcie łzy. Polska przestaje być tylko bankomatem dla sojuszników. Zaczyna być twierdzą. A twierdze buduje się własnymi rękami, a nie kupuje w zestawie „zrób to sam” z importu.

Doktor Siewiera postawił diagnozę. Pacjent – Polska – musi zacząć ćwiczyć własne mięśnie, zamiast kupować protezy.

Kurtyna.

Ktokolwiek chociaż odrobinę myślący dalej ma wątpliwości, że pis będzie wszystko bojkotował co nie przynosi zysków partii oraz ich sojuszników, czyli Trump, Orban i Putin?

entuzjastom safe przypomne ze kredyt w euro znamy juz kredytow frankowych. ten kredyt mamy splacac do 207X roku - nie pamietam dokladnie. myslicie ze przez 50lat eur/pln ~4? przecież to jest w c⁎⁎j naiwne. przy takim kredycie panstwo bedzie robilo wszystko żeby złotówka byla mocna. zachwieje to balans export/import. to jest kredyt do juz wielkiego deficytu...

trzeba inwestowac we wlasna zbrojeniowke. zobaczcie jakie kontrakty ciśnie Mesko na Piorunie. Do sprzedania zssw30 - nasz majstersztyk, flyeye i wiele innych. Kasa bedzie, ale trzeba najpierw zainwestowac W SWÓJ przemysł

@666 typie, a myślisz, że f-35 albo elektrownie jądrową mamy mieć za gotówkę (i to w PLN)? Kontrakty strategiczne czy to gospodarcze czy militarne zwykle są kredytowane.


Safe ma na celu obronę przemysłu europejskiego i obronę Europy militarnie.


Jak ruszymy Polski sektor zbrojeniowy do mocy, które pozwalają na duży eksport to spłacimy to samym eksportem produktów wytworzonych z pomocą tego programu.

@666 To jest około 184 miliardy złotych, z których absolutna większość będzie zainwestowana w polski przemysł zbrojeniowy.

Moje pytanie brzmi: co stoi na przeszkodzie by przez okres spłaty SAFE odcinać kupony od rozkręconej polskiej zbrojeniówki? Nikt nam nie zabrania eksportować uzbrojenia i na tym ZARABIAĆ W PRZYSZŁOŚCI.

@maximilianan glupka zgrywasz? nasza waluta jest PLN, ale kredyt safe bedzie w eur. Jaka masz gwarancje ze za 10lat polska waluta nie straci polowy wartosci w stosunku do eur?
To SAFE to jest bardzo sprytne bo:
- UE przyspawa nas do siebie, jak chujowo podpiszemy (a tak bedzie bo mamy debili na urzedach) umowe to moze sie okazac ze wyjscie z UE jest niemozliwe, albo np calkowita splata zadluzenia
- UE moze sie pogniewac i nie da na w/w f-35. UE nie bedzie sie gniewac jak bedziemy realizowac kolejne kamienie milowe, przyklad: dojezdzanie B2B co rzad bardzo stara sie zrobic (B2B -> uop) i wiele innych


Spore szanse ze przez to SAFE stracimy suwerennosc calkowicie.

@PeregrinFuk typie widzisz tylko to co ci w tv albo na tiktoku pokaza. Jak przetransferujemy 800+ na wojsko to bd mieli 62mld pln rocznie. W niecale 3lata mamy rownowartosc BEZ PETLI NA SZYI W POSTACI KREDYTU.

@WysokiTrzmiel nikt nie jest dla nas mily i chce naszego dobra. Kredyt to niewola. Niepotrzebujemy go. mozna ograniczyc socjal i kasa bedzie. I nie badz naiwny, lwia czesc z tego safe pojdzi za granice bo nie mamy zaawansowanych technologi jak np patrioty

@666 ja Ci tylko uświadamiam, że zakupy w USA też mamy kredytowane i to w dolarach. I kwestia suwerenności podnoszona przez podległych ambasadorowi USA sługusów pisowskich też jest nieśmiesznym żartem.


A przyszłościowo UE w tym Polska musi iść w kierunku ściślejszej integracji inaczej czeka nas kiepski los stetryczałego społeczeństwa z relacjami handlowymi jak w PRLu

@maximilianan 2 problemy: ludziom nie dawano wyboru "albo franki albo w ogole", oraz ryzyko walutowe czyli dokladnie to w co wlasnie Polska sie pcha przy SAFE

@666 1. Kredyty Frankowie nawet nie były we frankach bejbe.

  1. Ryzyko walutowe w czym? Czy ty myślisz, że gospodarka kraju działa jak portfel rodziny?

@maximilianan lol nie osmieszaj się. kredyty frankowe były we frankach choć ludzie dostali kasę w pln. kolejna niedozwolona praktyką było pobieranie opłat za przewalutowanie pln na franki właśnie po to żeby spłacać kredyt który był we frankach.

umowy były różne ale banki nie informowały o ryzyku walutowym, czyli dokładnie to w co pcha się Polska z SAFE

@666 nie były we frankach tylko były względem kursu franka cepie, nie mogłeś sobie sam spłacić go frankami.

O jakim ryzyku walutowym mówisz w ogóle? Czy ty serio myślisz, że finanse państwa działają jak finanse domowe?


  1. Mamy dodatni bilans handlowy w euro.

  2. Mamy duże rezerwy walutowe w euro

  3. Mamy duże rezerwy w złocie.


Przestań się ośmieszać i zrozum, że państwo to nie rodzina z hipoteką.

@maximilianan zona ogarniala tesciowej kancelarie do zaskarzenia kredytu we frankach. Kobita miala kredyt na 100k CHF. Na umowie miala taki zapis: wartosc kredytu 100k chf, wyplacane w pln po kursie z dnia X. Banki nie pozwalaly na splate frankami (i tak nikt by tak nie robil) bo dodatkowo kroili ludzi za przewalutowanie - jeden z zapisow dlaczego mozna uniewaznic umowe kredytowa.
Jest gruba roznica kiedy panstwo operujace na euro bierze kredyt w euro, a kiedy panstwo ktore ma wlasna walute. Wpisz sobie "inteligencie" w AI "konsekwencje zadluzania kraju w obcej walucie" to ci wytlumaczy.

@666 no kurwa typie jesteś za durny i nawet nie zauważasz o czym ja piszę. Mamy. Dodatni. Bilans. Handlowy. W. Obcych. Walutach. Czy. Ty. To. Rozumiesz.

To znaczy, że mamy euro, żeby spłacać zadłużenie w euro. Łapiesz, czy mam odpalić painta?

Siewiera, Siewiera ... czy to czasem nie ten sam mitoman o marsie na twarzy który zmyślił swoje doświadczenie i tylko ktoś tak naiwny jak Andrzej D⁎⁎a mógł wylewarować jego karierę? Jeśli to ten to podziękuję ...

Zaloguj się aby komentować