@Niv Marihuana to zupełnie inny środek, o innym działaniu który nie wiem po co tu wplatasz. Równie dobrze możesz wspomnieć o amfetaminie albo fentanylu i będzie to miało taką samą wartość. Marihuana w mojej opinii jest dużo mniej szkodliwa a nawet jeśli w jakimś stopniu jest to głównie dla osoby palącej a nie otoczenia jak w przypadku alko.
Przykładem statystycznym że ograniczenie dostępności alkoholu jest pozytywne dla społeczeństwa są miasta które wprowadziły częściowy zakaz alkoholu w pewnych godzinach i pewnych miejscach np. Kraków. Statystyki policyjne oraz medyczne z soru są na duży plus.
Przykład anegdotyczny to jakiś czas temu wracaliśmy z imprezy autem, skończył się nam alkohol, część osób chciała jeszcze dokupić mimo że byli już bardzo pijani ale na tej trasie nie było żadnej stacji. Wróciliśmy do domu i obyło się bez dokupowania i każdy na drugi dzień był zadowolony że tak wyszło bo będąc pijanym jest trudno zachować umiar.
Jeżeli mam więcej płacić w paliwie w zamian za to że będzie mniej awantur, mniej patologii, mniej wypadków i pijanych kierowców to jest to cena którą jestem gotów zapłacić.
Jako ciekawostkę powiem że mieszkałem kiedyś w skandynawskim kraju gdzie alkohol w sklepie można było kupić w godzinach około 10-15, lub wieczorem w barze przeznaczonym do picia. Bardzo mi się tam podobało i było mega bezpiecznie.
A i jeszcze jedno ty liczysz tylko dodatkową cenę paliwa a nie liczysz kosztów społecznych, leczenia i wypadków.