Nie tak dawno szef powiedział dość poważnym tonem przy innych, że musimy porozmawiać w jego gabinecie. To było
Nie tak dawno szef powiedział dość poważnym tonem przy innych, że musimy porozmawiać w jego gabinecie.
To było dość dziwne, bo zwykle większość spraw firmowych obgadujemy od tak przy świadkach, więc wiedziałem że coś się szykuje.
Spodziewałem się czegoś w stylu opierdzielu(jestem najmłodszy stażem w firmie i czasami zdarza mi się coś sknocić) aż do zwolnienia, zwłaszcza że w jego gabinecie był mój bezpośredni przełożony.
Przygotowany na najgorsze, odsłuchałem monologu że w sumie czasami brak mi umiejętności, ale podoba im się mój zapał i dlatego oferują mi podwyżkę.
Nie tego się spodziewałem. Dodatkowo się pytali czy podoba mi się to co robię - zdziwiło mnie to trochę, ale później zdałem sobie sprawę, że zarówno ta podwyżka jak i to pytanie, były spowodowane tym, że ostatnio jeden z nas przeszedł do konkurencyjnej firmy i zrozumieli że łatwiej było zatrzymać pracownika niż na nowo szkolić nowego.
W poprzedniej pracy jak byłem cały czas na pracy zdalnej, to szef wysyłał maila w stylu - zmieniamy warunki umowy(podwyżka), proszę się zapoznać i odesłać podpisany dokument - bez bawienia się w zbędne ceregiele jak tutaj.
#pracbaza