Nie mam pojęcia, czy kolega-organizator @adamszuba zrobił to celowo (chyba raczej nie) i wybrał wiersz, który kończy się takim słowem, jakim się kończy, no ale przecież nie mogłem z tego nie skorzystać! A że nie miałem za bardzo pomysłu, a obowiązek to obowiązek – zwłaszcza obowiązek poetycki! – no to postanowiłem wykorzystać metodę kolegi @fonfi i odwołać się samemu do siebie:
***
Rekurencja
albo Upamiętnienie
Były problemy związane z grudniem,
byli Krzyżacy, niemieckie syny,
były topione już całe rodziny,
a i kieleckie występy próbne;
było topielców wesele (czy chrzciny?),
i z Pachą były przygody różne:
ta jedna wcześniej, ta druga później,
i naukowców też oględziny.
Grudziądz zaskoczy cię rzeczą dowolną –
za ich tradycję toast by golnąć:
jak woda ze źródła niechże im leci!
I tylko w Gdańsku jest coraz gorzej
bo wszystkie zwłoki przyjmuje morze
z Grudziądza nurtem niesione rzeki.
***
#nasonety
#zafirewallem
