Nie mam jak zweryfikowac, wiec wrzucam w #heheszki mimo, ze znalezione na #pikabu
Bóg opuścił
Obwodowe Centrum Kontroli Cerkiewnej w Czerkasach twierdzi, że w Czerkasach ksiądz uderzył siekierą w głowę wojskowych, którzy zatrzymali go w celu sprawdzenia dokumentów, a także spryskał ich gazem z butli.
Jak twierdzi TCC, przy sobie miał również pistolet. Został zatrzymany i postawiono mu zarzuty.
Da się z oryginału dojść czy chodzi o psikacz z kapsaicyną, czy poważnie ordynarnie LPG albo czymś im mordy mroził? A może jeszcze coś śmieszniejszego? xD
Podczas zatrzymania mężczyzna spryskał również kanistrem w twarz innego żołnierza TKK.
W Czerkasach, podczas kontroli dokumentów przez żołnierzy TKK i SP, mężczyzna zaczął gwałtownie wymachiwać torbą z siekierą i zranił żołnierza centrum terytorialnego. Poinformowało o tym w czwartek, 11 września, biuro prasowe obwodowego TKK w Czerkasach.
„Podczas działań ostrzegawczych w Czerkasach, w celu sprawdzenia wojskowych dokumentów rejestracyjnych, zatrzymano mężczyznę, który odmówił okazania dokumentów i przedstawienia się. Następnie obywatel zaczął gwałtownie wymachiwać torbą z przedmiotem przypominającym siekierę, w wyniku czego jeden z żołnierzy otrzymał dwa ciosy w głowę” – czytamy w raporcie.
Zauważono, że podczas zatrzymania mężczyzna spryskał kanistrem z substancją drażniącą w twarz innego żołnierza.
Tożsamość obywatela została ustalona, był poszukiwany. Oprócz siekiery i pojemnika z substancją drażniącą miał przy sobie przedmiot, który wyglądał jak pistolet.